ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Czerwony rynek. Na tropie handlarzy organów, złodziei kości, producentów krwi i porywaczy dzieci (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarne
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    232
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    27,90 zł 17%
    23,17 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    W dzisiejszym świecie kupić można wszystko, nawet ludzkie ciało 

    Handel ludzkimi organami zarówno tymi żywymi, jak i tymi wykradzionymi z martwych ciał to do dziś niechlubna i owiana tajemnicą gałąź medycyny. Dziennikarz śledczy Scott Carney spędził pięć lat, badając przynoszący krocie handel ludzkimi ciałami – nielegalny, krwawy i brutalny.  Odnalazł indyjską wioskę zwaną Kidneyvakkam, gdyż większość jej mieszkańców dawno posprzedawała już nerki; rozmawiał z hienami cmentarnymi, ludźmi, którzy kradną ciała z grobów, kostnic i stosów pogrzebowych, by produkować szkielety anatomiczne; odwiedził starożytną świątynię, która eksportuje włosy swoich wyznawców do Ameryki, zarabiając na tym miliony dolarów. Książka Carneya opowiada o porwaniach dzieci, testowaniu leków na ludziach i sprzedaży narządów. Przerażające jest to, że my ludzie cywilizowanego zachodu specjalnie się tym nie przejmujemy. Czy w sytuacji zagrożenia życia zastanawiamy się skąd pochodzi krew, czy narządy do przeszczepu? Wybierając perukę wolimy tą z naturalnych włosów, a medycyny zalecamy uczyć się tylko na prawdziwych preparatach. W XXI wieku ciało ludzkie ponownie stało się towarem, a prawne regulację sprzyjają różnym nadużyciom. Czy w naszym pragnieniu wiedzy, nieśmiertelności i piękna nie uznajemy już granic, których nie wolno przekroczyć? 

    (…) Podinspektor zaciąga się po raz ostatni papierosem i wyrzuca go przez okno. Niedopałek ląduje na obcej ziemi. Przysadzisty betonowy posterunek policji, którym dowodzi podinspektor, stoi na samej granicy, teoretycznie wystarczy więc przejść na drugi koniec pokoju, by znaleźć się na terenie innego kraju. Funkcjonariusz odpowiedzialny za blokowanie kontrabandy między największą demokracją świata a ostatnią monarchią absolutną większość czasu spędza na czytaniu gazet i obliczaniu surrealistycznej odległości między posterunkiem a Delhi. Sięga do kieszeni po następnego papierosa, ale paczka jest już pusta. Marszcząc brwi, podnosi wzrok znad biurka i zastanawia się nad moją prośbą.
    – Więc chce pan zobaczyć szkielety.
    Nie wiem, czy to pytanie, czy też stwierdzenie. Poprawiam się na drewnianym stołku, który skrzypi głośno, kiedy przesuwam go do przodu. Kiwam głową (…)

                                                                                                  Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności