Recenzje
Paragon z podróży. Poradnik taniego podróżowania
Książka ta składa się z dwóch części. W pierwszej z nich – typowo poradnikowej – autorzy, omawiając poszczególne zagadnienia, zamieścili konkretne wskazówki odnośnie tego, jak zminimalizować koszty podróży.
Na samym początku podpowiadają, w jaki sposób zacząć realizację podróżniczych marzeń, a więc jak znaleźć współtowarzysza wyjazdu oraz co należy zrobić, by wyruszyć w trasę i przeżyć przy tym wielką przygodę.
Następnie Patryk Świątek i Bartek Szaro zdradzają, do których przede wszystkim krajów podróże są wyjątkowo tanie i radzą, dokąd można udać się, zaczynając dopiero przygodę z podróżowaniem.
Aby udało się zorganizować niedrogą wyprawę i ograniczyć do minimum wydatki, należy – według autorów poradnika – odpowiednio się przygotować. Znajdziemy więc tu ważne informacje na temat wiz, zalecanych i koniecznych szczepień, konsulatów i ambasad, waluty, dostępności bankomatów i płatności kartą – w zależności od kraju, do którego chcemy się udać. Dowiemy się, jakie przepisy celne koniecznie powinniśmy znać oraz co powinniśmy wiedzieć o danym kraju.
Kolejna ważna – zdaniem autorów książki – sprawa, to umiejętność odpowiedniego spakowania się, która również pozwoli znacząco obniżyć koszty podróży. Patryk Świątek i Bartek Szaro podpowiadają, jakie elementy wyposażenia należy zabrać ze sobą na dłuższą wyprawę z namiotem oraz na kilkudniową podróż połączoną z koniecznością przemieszczania się samolotem.
Autorzy książki sami przekonali się, że rezygnując ze zorganizowanego przez biuro turystyczne wyjazdu i decydując się na podróż na własną rękę, można naprawdę sporo zaoszczędzić. Tak więc przedstawiają zalety samodzielnego podróżowania i zachęcają przede wszystkim do jazdy autostopem, dorzucając garść wskazówek na temat tego, jak skutecznie łapać stopa oraz w których krajach łatwiej, a w których trudniej podróżuje się autostopem. Ponadto dowiemy się od nich, czy taka jazda jest według nich całkowicie bezpieczna, czy w taki sposób da się dojechać wszędzie oraz czy ta forma podróżowania jest rzeczywiście za darmo.
Patryk Świątek i Bartek Szaro dzielą się także swoim doświadczeniem w zakresie podróżowania tanimi liniami lotniczymi, koleją, autobusem i wynajętym samochodem, doradzając, który środek lokomocji, gdzie i w jakiej sytuacji najbardziej się opłaca.
Na koniec zaś podpowiadają, jak radzić sobie już na miejscu, aby podróż była możliwie jak najtańsza: przedstawiają różne opcje darmowych lub tanich noclegów, prezentują możliwości korzystania z dostępnych kart zniżkowych, sugerują, w jaki sposób można oszczędzić na jedzeniu, a także udzielają krótkiej lekcji targowania się (tam, gdzie jest to przyjęte).
Te wszystkie cenne rady, porady, wskazówki i podpowiedzi oraz sekrety taniego podróżowania znajdują się – jak wspomniałam – w pierwszej części książki. Druga jej część była współtworzona przez czytelników bloga Patryka Świątka i Bartka Szaro. Wystawili oni „paragony” ze swoich podróży, czyli podzielili się krótkimi, zwięzłymi relacjami ze swoich wypraw do różnych zakątków świata, udzielając ważnych wskazówek związanych z danym krajem oraz podając informacje na temat czasu podróży, długości trasy, transportu, noclegów i całkowitego kosztu wyjazdu.
Muszę przyznać, iż książka „Paragon z podróży” wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Uważam, że autorzy dołożyli wielu starań, by w poradniku tym zebrać wszelkie ważne informacje, które mogą pomóc w zminimalizowaniu kosztów podróży. Znaczący jest według mnie fakt, iż nie teoretyzują oni, lecz podają konkretne, praktyczne i sprawdzone wskazówki oparte na ich własnym doświadczeniu. Można powiedzieć, że dzieląc się nim z czytelnikami książki, przecierają oni dla nich drogę do spełnienia marzeń o podróżowaniu po świecie.
Znajdziemy tu rozmaite porady. Niektóre z nich mogą zaskoczyć. Inne mogą wydawać się oczywiste, lecz są o tyle ważne, że nie zawsze się o tych oczywistych sprawach pamięta. Wszystkie – moim zdaniem – są bardzo przydatne, rozsądne i wyważone. Ze względu na to książkę przeczytałam z ogromnym zainteresowaniem. Dodam, iż udzielane tu wskazówki ubarwione zostały opowiastkami o podróżniczych przygodach autorów, którzy wspominają tu m.in. zakosztowanie szeroko rozsławionej gruzińskiej gościnności, poszukiwanie plantacji konopi indyjskich w Maroku czy też porozumiewanie się w Turcji za pomocą mowy ciała. Te opowiedziane w sposób humorystyczny historyjki, poza tym, że bawią, ilustrują też rady zawarte w książce.
Warto też podkreślić, iż budowa książki jest bardzo przejrzysta: podział na tematyczne rozdziały i podrozdziały, z wyszczególnionymi na marginesach hasłami odsyłającymi do konkretnych treści, pozwala na szybkie i sprawne znalezienie potrzebnych nam informacji na dany temat. Ponadto książkę zdobią liczne kolorowe zdjęcia. To wszystko, o czym wspomniałam, w połączeniu z wartościową treścią, sprawia, że lektura tego poradnika niesie ze sobą nie tylko pożytek, ale i przyjemność.
„Paragon z podróży” to poradnik dla tych, którzy nie boją się wyzwań i mają odwagę i chęć skorzystać z zawartych tu wskazówek i informacji. Z pewnością przydatny będzie dla początkujących lub mniej doświadczonych podróżników, dlatego to przede wszystkim oni powinni sięgnąć po tę książkę.
„Marzysz o tym, żeby poznawać świat na własny sposób? Nic prostszego, pakuj plecak i ruszaj w drogę!” – tak radzą swoim czytelnikom Patryk Świątek i Bartek Szaro. Od siebie dodam, że wcześniej warto, a nawet trzeba, przeczytać ich nieoceniony poradnik „Paragon z podróży”. Jego lektura to pierwszy krok w kierunku realizacji marzeń o podróżach.
Światło w fotografii. Warsztaty ze Scottem Kelbym
Nie od dziś wiadomo, że moją pasją prócz kosmetyków jest też fotografia. Książka przedstawia różnego typu metody oświetlania - do różnych zdjęć są inne ustawienia, lampy czy blendy. Niby kosztowna sprawa ale okazuje się, że mając kilka akcesoriów nasze zdjęcia będą miały o wiele lepszą jakość. Kilka przydatnych gadżetów możemy zrobić też sami - zamiast kupowania blendy można zaopatrzyć się w tło z filcu, które pięknie pochłania światło. W oko wpadł mi też statyw kulowy - muszę go mieć :)
Podczas oglądania płyty dowiedziałam się tak naprawdę mnóstwo rzeczy - o jakiej porze dnia wychodzą najlepsze zdjęcia, jaki wpływ na miękkość światła mają np. brudne szyby w oknach itd. Jak fotografować portrety czy jedzenie.
Baaaaaaaaaaaaaaardzo ciekawa książko-płyta. Oglądałam z wielką przyjemnością. Na początku irytował mnie nieco tłumacz, który mówił bardzo szybko i ciężko było się skupić, ale o kilku lekcjach kiedy obyłam się ze słownictwem i zrozumiałam o czym mowa - tłumacz przestał mi przeszkadzać. Z pewnością skorzystam ze wskazówek przedstawionych przez Scotta. Polecam serdecznie!
Kapłan diabła. Opowieści o nadziei, kłamstwie, nauce i miłości
Z książką „A Devil’s Chaplain. Reflections on Hope, Lies, Science, and Love” zetknąłem się parę lat temu. Wczoraj, czekając na spóźniającego się na spotkanie kolegę, dla zabicia czasu zajrzałem do księgarni. Tam wzrok mój padł najpierw na „Boga Urojonego” a zaraz obok tej książki wypatrzyłem inną pozycję tego samego autora. „Kapłan Diabła. Opowieści o Nadziei, Kłamstwie, Nauce i Miłości” nareszcie po polsku!
Richarda Dawkinsa przedstawiać nie trzeba. Jest najbardziej rozpoznawalnym popularyzatorem biologii ewolucyjnej i najlepiej znanym „walczącym” ateistą. „Kapłan Diabła” to zbiór esejów, z których część opublikowana została po raz pierwszy właśnie w tym tomie. Czytelnik znajdzie tu zarówno wspomnienia o wielkich uczonych, takich jak Douglas Adams czy William Hamilton. Są rozważania o etyce i moralności czy biologii ewolucyjnej.
Oczywiście, nie zabranie tu echa sporów jakie Dawkins toczył z nieżyjącym Stephenem J. Gouldem. I w tym miejscu na największą uwagę, ze szczególną dedykacją dla kreacjonistów lubujących się we wskazywaniu tej pary antagonistów jako najlepszego dowodu na zupełny brak zgodności między ewolucjonistami, zasługuje esej pt. „Przerwana korespondencja z darwinistą wagi ciężkiej„.
„Kapłan Diabła” to pozycja z kategorii must read dla każdego biologa, dla którego nauka nie kończy się na progu laboratorium. Proza Dawkinsa, jego elokwencja, jasność przekazu i pasja czynią „Kapłana Diabła” pasjonującą lekturą, a klasa, z jaką odnosi się do swoich antagonistów, jest być może najcenniejszą lekcją, jaką można wynieść z lektury tego zbioru.
Pełna MOC możliwości (edycja ING)
Wykład, który w tej chwili ma prawie milion obejrzeń. Polecam z całego serca! Zawiera mnóstwo zdań i sentencji, z którymi się zgadzam i które stały się dla mnie motorem do działania w wielu dziedzinach życia.
Najpierw video, a potem książka „Pełna moc życia” zapoczątkowały we mnie i całym moim otoczeniu wiele zmian. Po raz pierwszy czytałam książkę w inny sposób- taki, jaki zaproponował pan Jacek- jakby to była rozmowa z nim, dialog. Dawkowałam sobie poszczególne rozdziały w czasie, pierwszy raz powstrzymywałam się, aby jej za szybko nie skończyć… Mimo wszystko po jej przeczytaniu czułam niedosyt, pewien rodzaj żalu… Miałam wrażenie jakbym poznała kogoś naprawdę interesującego i wartościowego, zaczęła z nim rozmawiać, a on nagle powiedział mi, że musi iść…
Podczas moich pierwszych odwiedzin księgarni na Chmielnej okazało się, że akurat trafiłam na premierę drugiej książki pana Jacka pt. „Pełna moc możliwości”, którą oczywiście kupiłam
Poniżej jeden z fragmentów wykładu i zarazem tekstu książki „Pełna moc możliwości”:
„Tak naprawdę rozwijamy się i zdobywamy doświadczenie wtedy, gdy wychodzimy poza sferę komfortu i gdy sytuacja wykracza poza nasze pierwotne plany i oczekiwania. Człowiek może doświadczyć czegoś nowego, tylko wchodząc w coś nowego, w coś, co jest na zewnątrz. Jeżeli patrzę na siebie, jak stoję w supermarkecie i wybieram ser, który kupię- jest tam sto dwadzieścia gatunków sera, a ja podchodzę i mówię- „Goudę poproszę”, a za tydzień przychodzę i myślę sobie: „Boże, kto to kupuje? Trzeba coś w swoim życiu zmienić” i mówię: „Goudę i królewskiego poproszę”- to pojawia się refleksja: po co była cała ta zmiana? Dlaczego nie przychodzimy co tydzień i nie mówimy: w każdym tygodniu zjem inny ser, a w tym tygodniu to nawet taki, co sam chodzi po talerzu”.
Na koniec mogę powtórzyć raz jeszcze- warto obejrzeć video, warto przeczytać jedną książkę, drugą, przemyśleć sobie parę spraw, uporządkować, odnaleźć siebie i działać!
Pełna MOC możliwości (edycja ING)
Wykład, który w tej chwili ma prawie milion obejrzeń. Polecam z całego serca! Zawiera mnóstwo zdań i sentencji, z którymi się zgadzam i które stały się dla mnie motorem do działania w wielu dziedzinach życia.
Najpierw video, a potem książka „Pełna moc życia” zapoczątkowały we mnie i całym moim otoczeniu wiele zmian. Po raz pierwszy czytałam książkę w inny sposób- taki, jaki zaproponował pan Jacek- jakby to była rozmowa z nim, dialog. Dawkowałam sobie poszczególne rozdziały w czasie, pierwszy raz powstrzymywałam się, aby jej za szybko nie skończyć… Mimo wszystko po jej przeczytaniu czułam niedosyt, pewien rodzaj żalu… Miałam wrażenie jakbym poznała kogoś naprawdę interesującego i wartościowego, zaczęła z nim rozmawiać, a on nagle powiedział mi, że musi iść…
Podczas moich pierwszych odwiedzin księgarni na Chmielnej okazało się, że akurat trafiłam na premierę drugiej książki pana Jacka pt. „Pełna moc możliwości”, którą oczywiście kupiłam
Poniżej jeden z fragmentów wykładu i zarazem tekstu książki „Pełna moc możliwości”:
„Tak naprawdę rozwijamy się i zdobywamy doświadczenie wtedy, gdy wychodzimy poza sferę komfortu i gdy sytuacja wykracza poza nasze pierwotne plany i oczekiwania. Człowiek może doświadczyć czegoś nowego, tylko wchodząc w coś nowego, w coś, co jest na zewnątrz. Jeżeli patrzę na siebie, jak stoję w supermarkecie i wybieram ser, który kupię- jest tam sto dwadzieścia gatunków sera, a ja podchodzę i mówię- „Goudę poproszę”, a za tydzień przychodzę i myślę sobie: „Boże, kto to kupuje? Trzeba coś w swoim życiu zmienić” i mówię: „Goudę i królewskiego poproszę”- to pojawia się refleksja: po co była cała ta zmiana? Dlaczego nie przychodzimy co tydzień i nie mówimy: w każdym tygodniu zjem inny ser, a w tym tygodniu to nawet taki, co sam chodzi po talerzu”.
Na koniec mogę powtórzyć raz jeszcze- warto obejrzeć video, warto przeczytać jedną książkę, drugą, przemyśleć sobie parę spraw, uporządkować, odnaleźć siebie i działać!
Pełna MOC możliwości
Wykład, który w tej chwili ma prawie milion obejrzeń. Polecam z całego serca! Zawiera mnóstwo zdań i sentencji, z którymi się zgadzam i które stały się dla mnie motorem do działania w wielu dziedzinach życia.
Najpierw video, a potem książka „Pełna moc życia” zapoczątkowały we mnie i całym moim otoczeniu wiele zmian. Po raz pierwszy czytałam książkę w inny sposób- taki, jaki zaproponował pan Jacek- jakby to była rozmowa z nim, dialog. Dawkowałam sobie poszczególne rozdziały w czasie, pierwszy raz powstrzymywałam się, aby jej za szybko nie skończyć… Mimo wszystko po jej przeczytaniu czułam niedosyt, pewien rodzaj żalu… Miałam wrażenie jakbym poznała kogoś naprawdę interesującego i wartościowego, zaczęła z nim rozmawiać, a on nagle powiedział mi, że musi iść…
Podczas moich pierwszych odwiedzin księgarni na Chmielnej okazało się, że akurat trafiłam na premierę drugiej książki pana Jacka pt. „Pełna moc możliwości”, którą oczywiście kupiłam
Poniżej jeden z fragmentów wykładu i zarazem tekstu książki „Pełna moc możliwości”:
„Tak naprawdę rozwijamy się i zdobywamy doświadczenie wtedy, gdy wychodzimy poza sferę komfortu i gdy sytuacja wykracza poza nasze pierwotne plany i oczekiwania. Człowiek może doświadczyć czegoś nowego, tylko wchodząc w coś nowego, w coś, co jest na zewnątrz. Jeżeli patrzę na siebie, jak stoję w supermarkecie i wybieram ser, który kupię- jest tam sto dwadzieścia gatunków sera, a ja podchodzę i mówię- „Goudę poproszę”, a za tydzień przychodzę i myślę sobie: „Boże, kto to kupuje? Trzeba coś w swoim życiu zmienić” i mówię: „Goudę i królewskiego poproszę”- to pojawia się refleksja: po co była cała ta zmiana? Dlaczego nie przychodzimy co tydzień i nie mówimy: w każdym tygodniu zjem inny ser, a w tym tygodniu to nawet taki, co sam chodzi po talerzu”.
Na koniec mogę powtórzyć raz jeszcze- warto obejrzeć video, warto przeczytać jedną książkę, drugą, przemyśleć sobie parę spraw, uporządkować, odnaleźć siebie i działać!
Mistrz sprzedaży. Wydanie 3 poszerzone
Niezwykłym osiągnięciem największych koncernów było przekonanie jednostki, że potrzebuje najnowszego modelu telefonu, samochodu, laptopa bądź sprzętu RTV z najwyższej półki. Stworzono sztuczną potrzebę posiadania rzeczy konkretnych marek. Konsumpcyjny tiyb życia, często na kredyt, sprawił że powstały dogodne warunki dla rozwoju zawodu sprzedawcy. Jego wizerunek, poprzez agresywną sprzedaż i pozyskiwanie nowych klientów uległ istotnej dewaluacji. Wysokie prowizje sprawiają jednak, że chętnych nie brakuje, a osiągane przychody wynikają bezpośrednio z zaangażowania i umiejętności sprzedawcy. Jakie cechy decydują o tym, że jedni osiągają w handlu ogromny sukces, a inni - wręcz przeciwnie. „Mistrz sprzedaży" Arkadiusza Bednarskiego jest próbą znalezienia odpowiedzi na powyższe pytanie.
Coraz rzadziej klient pozostaje wierny wyłącznie jednej marce. Pod wpływem reklam, kampanii marketingowych, na które co roku wydawane są setki milionów dolarów, jego preferencje produktowe mogą ulec istotnemu przeobrażeniu. Rola sprzedawcy w danym momencie polega na tym, by przeciętnego klienta przekonać, że potrzebuje właśnie tych produktów. Zależność ta dotyczy wszystkich sfer codzienności. Wybór konkretnych produktów spożywczych (poprzez odpowiednie ich ustawienie na sklepowych półkach), marki danego producenta odzieży, czy w końcu - prężnie rozwijający się w ostatnim czasie rynek usług finansowych, oferujący ogromną liczbę produktów inwestycyjnych, to przejawy wzmożonej działalności sprzedażowej na rynku. Konsument jest przekonany, że potrzebuje danego produktu właśnie teraz, wręcz jest on mu niezbędny. O znaczeniu sprzedawcy w dzisiejszych realiach mogą świadczyć wyniki osiągane przez firmy AVON i AMWAY (sprzedaż ich produktów odbywa się z pominięciem sieci sklepów), których obroty w 2009 roku wyniosły odpowiednio - 10,3 i 8,4 miliarda dolarów.
Do tego typu książek należy podchodzić z dystansem, nie wierzyć ślepo w każdą myśl czy twierdzenie autora. Tym niemniej, w tym przypadku obawy, że będzie to kolejny podręcznik motywacyjny okazały się zupełnie nieuzasadnione. Autor zwraca uwagę na istotne jego zdaniem cechy sprzedawcy, nie traktuje tego jednak jako - wymóg niezbędny. Pokazuje, że istotą sukcesu jest podobnie jak w innych zawodach: zaangażowanie, wytrwałość i zdobywane stopniowo doświadczenie.