ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Włochy city break. 27 pomysłów na weekend pełen wrażeń

Byliście już we Włoszech? Jesteście miłośnikami włoskiej kuchni? A może dopiero planujecie swoją pierwszą podróż na Półwysep Apeniński? Beata i Paweł Pomykalscy w książce "Włochy City Break - 27 pomysłów na weekend pełen wrażeń" serwują idealną inspirację! To nie jest typowy, encyklopedyczny przewodnik. Autorzy proponują aż 27 gotowych planów na weekendowe wypady, które mają jeden wspólny mianownik - są idealne do zorganizowania z wykorzystaniem bezpośrednich lotów tanich linii lotniczych. Kto choć trochę orientuje się w temacie, wie, że bilety (często w obie strony) można upolować za kilkadziesiąt złotych. To czyni marzenie o włoskim city breaku wyjątkowo realnym. W książce znajdziemy nie tylko popularne i obowiązkowe punkty na mapie Włoch, takie jak Rzym, Piza czy Wenecja, ale również wiele mniej oczywistych rejonów tego kraju. Każdy z 27 kierunków opisany jest w osobnym, kompleksowym rozdziale. Czytelnik dowie się o kluczowych atrakcjach i zabytkach, pozna charakterystyczne dla danego regionu potrawy (uwaga - przy zdjęciach można się naprawdę obślinić!😅), a także otrzyma niezbędnik praktyczny: informacje o dojeździe, propozycje noclegów, wskazówki dotyczące komunikacji miejskiej oraz konkrety, takie jak sprawdzone lokale gastronomiczne z dobrymi opiniami. W przeciwieństwie do wielu przewodników, ten nie jest naszpikowany rozwlekłymi opisami historycznymi i datami. Historia jest w nim obecna, ale podana w konkretnej, przystępnej pigułce - ma stanowić kontekst, a nie główną treść, czyli to co lubię najbardziej. Osobiście byłam już we Włoszech, choć do tej pory odwiedzałam je raczej przy okazji innych podróży. Najwyższy czas to zmienić! Już wiem, że planując swój najbliższy weekendowy wypad do Italii (może jeszcze w tym roku?), na pewno sięgnę po ten poradnik i z niecierpliwością będę odliczać dni do wylotu.

atejka7 Nosal Natalia

Puck Off

"Serce to naprawdę głupi narząd, który nie chce słuchać głosu rozumu." Dwudziestotrzyletnia Rosie Gallagher od zawsze miała styczność z hokeistami. Nie jest żadnym zdziwieniem fakt, obecna jej praca również się z nimi wiąże. Natomiast dziewczyna obiecała sobie, iż nigdy nie zwiąże się z żadnym sportowcem, mając ku temu swoje powody. Pewnego dnia podczas lotu do Calgary, poznaje Matta. Chłopaka, który jednym spojrzeniem sprawił, iż wszystkie postanowienia Rosie zeszły na dalszy plan. Oboje spędzają ze sobą niezapomniane chwile, pewni tego, że już nigdy nie się spotkają. Los jednakże lubi płatać figle. Okazuję się bowiem, iż Matthias Carlsson jest nowym nabytkiem drużyny hokejowej NAFCIARZY, a Rosie pracuje jako specjalistka w PR tego zespołu. Jak się później okaże dziewczyna ma zadbać o dobry wizerunek Matta w social mediach. Stawia tylko jeden warunek: ich relacje mają pozostać czysto profesjonalne. Czy takie będą? Uwielbiam tę serię i drużynę NAFCIARZY. Ci co czytali poprzednie części zapewne wiedzą dlaczego reputacja Matta już na wstępie wymagała wsparcia działu PR. Ja również byłam za tym by wyrzucić z drużyny Linusa, należało mu się za to co zrobił. Przed Mattem wiele wyzwań, tych drużynowych, gdyż będzie musiał przekonać do siebie zawodników ale i Rosie. Jedna wspólnie spędzona noc sprawiła, iż oboje poczuli coś co ich do siebie przyciągało. Autorka jak zwykle poruszyła bardzo ważny choć bolesny i trudny temat dla wielu kobiet. Matt zaimponował mi wówczas wsparciem jakie okazał Rosie. To mnie totalnie wzruszyło. "Puck off" to historia przede wszystkim o miłości, wzajemnym wsparciu, a także pasji do hokeja. Zapewniam was, że nie będziecie w stanie oderwać się od książki. Bardzo lubię styl pisania autorki i jej książki i was również zachęcam do przeczytania, szczególnie serii o drużynie hokejowej NAFCIARZY 💙.

@do_zaczytania Winczewska Anna

Puck Off

"Puck Off"- Ludka Skrzydlewska To kolejna część moich ulubionych hokeistów, która uderza w sam środek duszy w zupełnie inny sposób. W tej z pozoru romantyczno- komediowej otoczce, pojawia się wątek straty, trudnych relacji z bliskimi i walki o swoje miejsce w świecie, mimo wszystkich uprzedzeń i stereotypów. Myślę, że takie połączenia to znak rozpoznawczy Ludki. Podczas czytania tej książki balansowałam pomiędzy emocjami. Od rozpaczy po zachwyt, a to wszystko z głównymi bohaterami. W tej historii poruszyły mnie również opisy przestrzeni, które sprawiały wrażenie magicznych, zwłaszcza podczas jednego z wyjazdów naszych bohaterów. Przeczytanie tej książki zajęło mi dobę. Z jednej strony, nie mogłam przestać czytać, chcąc zrozumieć jak najwięcej wątków, a z drugiej niesamowicie bolało, kiedy okazało się, że czekają na mnie ostatnie strony. Nie mogę również zapomnieć o roli bohaterów z poprzednich części, którzy w tej historii również przypominają o swojej obecności w tym uniwersum. Świat hokeja, trudności i pięknej miłosnej historii. Idealne na każdą porę roku.

readingjk Kriger Joanna

The Darkside Of Death

Już sam opis tej książki zapowiada historię pełną mroku, tajemnic i emocji. Poznajemy Emily Rose, dziewczynę, która po traumatycznych wydarzeniach w Las Vegas próbuje zacząć nowe życie w San Francisco. Chce odzyskać równowagę, wrócić do normalności i skupić się na studiach. Jednak przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć - koszmary wracają, a wraz z nimi ktoś, kto był częścią jej najgorszych wspomnień. Sięgając po tę książkę, nie miałam żadnych oczekiwań. A jednak już od pierwszych stron wciągnęła mnie całkowicie. Autorka potrafi świetnie budować napięcie z każdą kolejną stroną czułam coraz większy niepokój i ciekawość. To nie jest lekka historia, ale właśnie to w niej najbardziej urzeka. Jest w niej mrok, ból, ale też iskra nadziei i walki o siebie. Podobało mi się, jak autorka pokazuje emocje bohaterów są prawdziwe, skomplikowane i nieidealne. Emily to postać, której łatwo współczuć, ale jeszcze łatwiej ją podziwiać za siłę, jaką w sobie odnajduje. „The Darkside of Death” to opowieść o winie, strachu i przebaczeniu, ale też o tym, że nawet po największej ciemności można odnaleźć światło. Jeśli lubicie książki z niepokojącym klimatem i psychologiczną głębią, ta historia na pewno Was poruszy. 

Zaczytana1001_ Grudzinska Paulina

Pełna MOC inspiracji. Kalendarz 2026

„Pełna MOC inspiracji. Kalendarz 2026” to coś więcej niż zwykły kalendarz — to codzienny towarzysz, który pomaga zatrzymać się na chwilę i znaleźć sens w codziennym biegu. To połączenie praktycznego planera i inspirownika, który motywuje, by każdy dzień przeżywać bardziej świadomie i z dobrą energią. Podoba mi się, że mogę potraktować go na swój sposób — raz jak klasyczny kalendarz do planowania, innym razem jak osobisty notatnik pełen myśli, refleksji i pomysłów. Każda strona zachęca, by zapisać coś więcej niż tylko obowiązki — to miejsce na to, co naprawdę ważne. Inspirujące słowa, pozytywny ton i przypomnienie, żeby uśmiechać się do każdego dnia, sprawiają, że ten kalendarz naprawdę dodaje mocy. Pomaga uporządkować czas, ale też zatrzymać się na chwilę i docenić to, co mam. Jestem pewien, że będzie mi towarzyszył przez cały 2026 rok — w pracy, w codziennych planach i w chwilach, kiedy będę szukał nowej inspiracji. To kalendarz, który nie tylko porządkuje dzień, ale też przypomina, żeby żyć z pełną mocą.

dlaTesterów.PL Krząpa Rafał
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile