ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Zwiadowcy Księga 5 Czarnoksiężnik z północy (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Autor:
    John Flanagan
    Wydawnictwo:
    Jaguar
    Wydawnictwo:
    Jaguar
    Ocena:
    5.0/6  Opinie: 2
    Stron:
    384
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    niedostępna

    Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

    Ebook

    29,00 zł 20%
    23,20 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Młody zwiadowca wyrusza na spotkanie z nieznanym 

    Od wydarzeń opisanych w Bitwie o Skandię minęło pięć długich lat. Will zdążył stać się pełnoprawnym zwiadowcą i otrzymał własne lenno – Seacliff. Jednak na ziemiach Norgate dzieje się coś niedobrego, najwidoczniej tamtejszy zwiadowca popadł w rutynę i stracił czujność. Na polecenie Halta i Crowley’a, Will wyrusza do zamku Macindaw w lennie Norgate, by zobaczyć jak się sprawy mają. Razem z nim jedzie Alyss, towarzyszka z dawnych lat. Pozbawiony wsparcia tych, do których obecności przywykł, Will stara się dociec prawdy o mitycznym Czarnoksiężniku, który ponoć objął we władanie okoliczne ziemie. Nawet Halt, choć jego doświadczenie nie ma sobie równych, nie był w stanie przygotować swojego ucznia na spotkanie z istotami rodem z najgorszych koszmarów! Zagubiony w bezkresnych lasach, ścigany przez echa i dziwne, okryte mgłą sylwetki, Will zadaje sobie pytanie – czy magia naprawdę istnieje?

    (…) Tutaj, w południowo-wschodnim zakątku królestwa, jedynymi oznakami nadciągającej zimy były łagodne obłoczki pary, unoszące się nad nozdrzami jego dwóch wierzchowców. Niebo było kryształowo niebieskie, prawie idealnie bezchmurne, a słońce ogrzewało ramiona. Pewnie mógłby przysnąć w siodle, pozostawiając Wyrwijowi swobodny wybór drogi, ale lata spędzone na ćwiczeniach oraz zaprawianiu ciała i umysłu w surowej, bezwzględnej dyscyplinie nigdy nie pozwoliłyby mu tak sobie pobłażać.
    Will uważnie przeszukiwał wzrokiem otoczenie; najpierw od lewej do prawej, później od prawej do lewej, tuż obok i daleko na horyzoncie. Niewtajemniczony obserwator nigdy by nie zauważył tego bezustannego ruchu oczu, bo głowa Willa pozostawała cały czas nieruchoma. To także brało się z ćwiczeń: widzieć, nie będąc widzianym, i dostrzegać, nie zostając dostrzeżonym. Will zdawał sobie sprawę, że ten akurat rejon królestwa jest stosunkowo bezpieczny. Właśnie dlatego otrzymał przydział do lenna Seacliff. Żaden świeżo upieczony, dopiero co mianowany zwiadowca nie zostałby skierowany do któregoś z punktów zapalnych królestwa. Will uśmiechnął się pod nosem, rozważając w myślach plusy i minusy obecnej sytuacji. Perspektywa objęcia pierwszego samodzielnego posterunku onieśmielała, nawet bez zamartwiania się o możliwe najazdy czy rebelie. Będzie zadowolony, jeżeli upora się ze wszystkim tu, w tej spokojnej prowincji (…)

                                                                                                  Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności