Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Zwiadowcy Księga 4 Bitwa o Skandię (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Jaguar
    Wydawnictwo:
    Jaguar
    Ocena:
    6.0/6  Opinie: 2
    Stron:
    384
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    32,90 zł 24%
    25,06 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    29,00 zł 20%
    23,20 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Zagrożenie przybywające ze Wschodnich Stepów

    Bitwa o Skandię to już czwarta część serii Zwiadowcy autorstwa Johna Flanagana. Gdy wiosna dociera do Skandii Will wciąż nie odzyskał sił po wyczerpującej, pełnej poniżenia pracy na skutej lodem ziemi. Mimo to, on i Evanlyn dochodzą do wniosku, że czas opuścić chatkę. Jednak, gdy tylko przyjaciołom udaje się dać nogę z nieprzyjaznych siedzib Skandian, dziewczyna zostaje pojmana. Will, samodzielnie nie jest w stanie jej uratować. Do dyspozycji ma tylko nędzny łuczek i świadomość, że w pojedynkę jest bez szans. Na szczęście w porę przybywają Halt i Horace. Okazuje się, że ci których wzięto za zwyczajnych rzezimieszków są tak naprawdę szpiegami wielkiej armii. Władca Temujai przygotowuje gigantyczną inwazję, która zagrozi nie tylko Skandii, ale również innym niezależnym królestwom. Czworo Aralueńczyków musi przekonać dumnych mieszkańców Północy o tym, że wszystkim grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Will, Evanlyn, Halt i Horace są gotowi stanąć do walki u boku Skandian i wesprzeć ich swoimi umiejętnościami i mądrością – o ile oczywiście Oberjarl wyrazi zgodę na to, by w szeregach jego wojowników znaleźli się obcy…

    (…)  Odgłos miarowego stukania wybił Willa z błogiego snu.
    Nie bardzo wiedział, kiedy właściwie zdał sobie z niego sprawę. Rytm przenikał do śpiącego umysłu chłopca, narastał i gęstniał w podświadomości, aż wreszcie przebił się do świata jawy. W końcu Will całkiem się rozbudził.
    Stuk-stuk-stuk-stuk…
    Cóż to za stukot? Dźwięk stracił już co prawda na sile, gdyż wtopił się w inne odgłosy, rozlegające się w ciasnym wnętrzu chatki, ale mimo to Will wciąż go słyszał.
    Zza zasłony, uczynionej z rozprutego worka, dobiegał równy oddech Evanlyn. Stukanie najwyraźniej nie budziło dziewczyny. Na palenisku, cicho trzaskając, żarzyły się drwa, ten trzask nakładał się na wciąż dobiegający z zewnątrz dźwięk. Stuk-stuk-stuk…
    Stukanie rozlegało się gdzieś w pobliżu. Will przeciągnął się i ziewnął, po czym siadł na twardej pryczy, którą sporządził z drewna i płótna. Uporczywy odgłos na moment ścichł, ale po chwili chłopak znów go usłyszał. Dochodził zza okna, bez wątpienia. Nasączone oliwą płótno zastępujące szybę przepuszczało światło – szary blask przedświtu – jednak niczego więcej nie sposób było dostrzec. Will uniósł się i przyklęknął na pryczy, po czym odgiął haczyk, zdjął ramę i wysunął głowę na zewnątrz, by sprawdzić, co dzieje się na maleńkim ganku (…)

                                                                                              Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności