ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Zostań, jeśli kochasz (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Nasza Księgarnia
    Wydawnictwo:
    Nasza Księgarnia
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    248
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    24,90 zł 24%
    18,97 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    22,90 zł 22%
    17,95 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Czy miłość przywróci życie?

    Mia była szczęśliwą, normalną nastolatką. Miała kochających rodziców, chłopaka i pasję. Jeden dzień zmienił wszystko, obrócił w pył całe jej życie. Po tragicznym wypadku, w którym zginęli jej najbliżsi, dziewczyna leży w szpitalu pogrążona w śpiączce. Musi podjąć decyzje, czy będzie walczyć by odzyskać przytomność, czy też podda się i umrze. Towarzyszą jej wspomnienia dotychczasowego życia, zapłakana przyjaciółka i chłopak, który pragnie ją odzyskać. Póki co jest bliżej nieokreślonym, nieznanym nauce bytem, który patrzy na swoje ciało podłączone do niezliczonej ilości rurek podtrzymujących życie. Jaki wybór podejmie? Czy miłość pokona śmierć? Zostań jeśli kochasz to jedna z tych powieści, których się nie zapomina. Poruszająca, emocjonalna i pełna ważnych refleksji. Ta historia, uświadamia nam, że jedna krótka chwila może zmienić wszystko, zabrać tych, których kochamy i sens istnienia. Gayle Forman przedstawia wyjątkową, nietuzinkową książkę, która choć porusza sprawy trudne i smutne, przepełniona jest ciepłem i wiarą w lepsze jutro.

    (…) Wszyscy uważają, że winien był śnieg. I w pewnym sensie to prawda.
    Rano budzę się i widzę biały puch, pokrywający trawnik przed domem niczym cienki koc. Nie ma nawet trzech centymetrów grubości, ale w tej części Oregonu wystarczy, że poprószy, a cały okręg staje, jedyny zaś pług śnieżny budzi się do życia i oczyszcza drogi. To, co spada z nieba – kap, kap, kap – to woda w płynnej, niezamarzniętej postaci.
    Śniegu jest akurat tyle, żeby zamknięto szkoły – w tym moje liceum oraz gimnazjum Teddy’ego. Mój młodszy braciszek wydaje okrzyk wojenny, gdy radio oznajmia, że lekcje zostały odwołane.
    – Śniegowy dzień! – wrzeszczy. – Tato, chodź lepić bałwana!
    Tato uśmiecha się i wystukuje fajkę. Zaczął palić niedawno; to jeden z elementów jego retrofioła na punkcie lat pięćdziesiątych, à la film Father Knows Best. Zaczął nawet nosić muszki. Tak naprawdę nie wiem, czy to powierzchowna moda, czy wyraz autoironii: może w ten sposób tato oznajmia, że dawny punk skończył (o ironio) jako nauczyciel angielskiego w gimnazjum, ale może też dawać do zrozumienia, że kariera zmieniła go w prawdziwy relikt przeszłości. Mimo to lubię zapach jego tytoniu. Jest słodkawy i dymny, przywodzi na myśl zimę i drewno płonące w kominku (…)

                                                                                             
    Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności