Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    W szponach szaleństwa (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Novae Res
    Wydawnictwo:
    Novae Res
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    292
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    32,00 zł 24%
    24,38 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    27,00 zł 20%
    21,60 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Poleć tę książkę znajomemu Poleć tę książkę znajomemu!!

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Silne uczucia nie pomagają w śledztwie

    W Szponach szaleństwa to mroczna, porywająca i pełna emocji powieść autorstwa Agnieszki Lingas – Łoniewskiej. Pisarka stworzyła znakomity thriller z rozbudowanym wątkiem obyczajowym i płomiennym romansem. Gdy komisarz Ewa Barska zostaje wezwana na miejsce znalezienia okaleczonych zwłok młodej dziewczyny, nie wie jeszcze, że to dopiero preludium szaleństwa, które ogarnie cały Wrocław. Kolejne ofiary pojawiają się w zastraszającym tempie, a trop prowadzi na Wydział Historii Uniwersytetu Wrocławskiego. Kiedy na drodze energicznej policjantki stanie wybitny historyk, doktor Mateusz Herz, to także będzie początek jej własnej historii, gdzie uczucia odegrają kolosalną rolę. Jednak w tej opowieści nic nie jest jasne i oczywiste.

    (…) Komisarz Ewa Barska jechała służbowym mondeo, zerkając na siedzącego za kierownicą i sprawnie wymijającego samochody nadkomisarza Szymona Drakońskiego. Który był nie tylko jej bezpośrednim przełożonym, ale także najlepszym przyjacielem. Takim prawdziwym kumplem. Od lat.

    – Rusz się, mule! – ryknął na jakiegoś opieszałego kierowcę, tak jakby ten mógł go usłyszeć.

    – Drako, co wiemy? – Ewa trzymała się uchwytu na bocznych drzwiach i wpatrywała ze skupieniem w drogę, jak gdyby miała tym pomóc swojemu szefowi przedostać się przez poranne wrocławskie korki.

    – Pod mostem Uniwersyteckim znaleziono zwłoki młodej kobiety. Jakiś bezdomny się na nie natknął niedaleko swojego legowiska nad brzegiem rzeki.

    – Romantyk – mruknęła.

    – No nie? Dyżurny patrol już tam jest, jeden z nich wydukał do centrali, że w życiu nie widział czegoś takiego.

    – Zapowiada się boski poranek… – Ewa westchnęła, wysuwając prawą nogę, jakby chciała zahamować przed zbliżającym się w zastraszającym tempie tyłem ciężarówki, przed którą w ostatniej chwili udało się Szymonowi zatrzymać.

    Zerknął z pewnym rozbawieniem na siedzącą obok szatynkę, która wzięła głęboki wdech i spojrzała na niego, błyskając niebieskimi oczami.

    – Ja mam hamulec, nie ty. – Pokręcił głową, zdecydowanym ruchem włączył syrenę, której głośny dźwięk potoczył się po przepełnionych ulicach miasta. – Z drogi – warknął, zmieniając bieg, włączył lewy kierunkowskaz i pojechał pod prąd (…)                                            

                                                                                                   Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności