Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Trzy stygmaty Palmera Eldritcha (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy REBIS
    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy REBIS
    Ocena:
    6.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    296
    Druk:
    oprawa twarda
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    47,90 zł 24%
    36,50 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    39,90 zł 22%
    31,12 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Poleć tę książkę znajomemu Poleć tę książkę znajomemu!!

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Zesłanie, którego każdy przy zdrowych zmysłach stara się uniknąć 

    Philip K. Dick urodził się w 1928 r. w Chicago, lecz większą część życia spędził w Kalifornii. Krótko był studentem Uniwersytetu Kalifornijskiego. Prowadził sklep z płytami i stację radiową. Przeszedł też doświadczenia z narkotykami, które wykorzystywał w swej twórczości. Zmarł w 1982 r. Wydał kilkadziesiąt powieści, z których wiele weszło na stałe do kanonu literatury SF. Był też autorem kilku powieści realistycznych, osadzonych w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku. O większości jego rówieśników uhonorowanych Nagrodą Pulitzera czy literacką Nagrodą Nobla niewielu już pamięta, on zaś ma coraz liczniejsze grono wielbicieli, a o jego książkach pisze się doktoraty. Trzy stygmaty to niesamowita, momentami niepokojąca powieść. Czego chce i kim jest Palmer Eldritch? Bogiem, Szatanem, Obcym czy nadal tylko utalentowanym i bogatym przemysłowcem wracającym z Proximy ze swoim rewolucyjnym Chew-Z? 
     

    (…) Literatura fantastycznonaukowa narodziła się w XIX wieku, a jej początki wyznaczały charakter gatunku co najmniej do późnych lat pięćdziesiątych następnego stulecia: SF fascynowała się zdobyczami nauki i zakładała logiczny charakter historii, którą można było przewidzieć, a także postęp, oczyszczający stopniowo ludzkość z tego, co irracjonalne, zwłaszcza z resztek religijności. Rzecz jasna istniały w obrębie fantastyki naukowej także antyutopie, wieszczące zagładę człowieczeństwa lub przynajmniej czyhające nań zagrożenia. Ale i wówczas groza była definiowana jako zamach na to, co rozumne, a jeśli społeczeństwo mogło ocaleć, to dzięki zdolnościom intelektu lub w najgorszym razie mocy natury, a nie interwencji Opatrzności (jak w Wojnie światów Wellsa).
    I w takim właśnie nurcie pojawiła się ta niezwykła powieść: Trzy stygmaty Palmera Eldritcha. Dla kogoś, kto już wówczas, w 1964 roku, śledził drogę pisarską autora, nie była zaskoczeniem: od dawna w tym, co irracjonalne, upatrywał Dick wyjścia ze świata iluzji – jak w debiutanckim opowiadaniu Roog czy, w dojrzalszej postaci, Człowieku z Wysokiego Zamku – a w Klanach księżyca Alfy myślącej kępce pleśni (!) z Ganimeda kazał powoływać się na Pierwszy List św. Pawła do Koryntian. Niemniej stopień otwarcia Trzech stygmatów… na problematykę religijną wydaje się na tle tradycji gatunku rewolucyjny – i sygnalizuje wątek, który zdominuje późniejszą twórczość pisarza (…) 

                                                                                                          Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności