Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Sztuka kochania... siebie w 15 aktach (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    E-bookowo
    Ocena:
    6.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    88
    3w1 w pakiecie:
    PDF
    ePub
    Mobi

    Ebook

    19,55 zł 65%
    6,90 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Książka zaskakuje swoją niecodzienną formą; krótkich opowiadań lirycznych, pełnych emocji i gry słów, zanurzonych w subtelnych, czarno białych aktach Mariusza Nasieniewskiego. Autorka stawia czytelnikowi nie lada wyzwanie; ukazując kalejdoskop emocji i nastrojów, pozwala mu odnaleźć się w swoich emocjach, utożsamić się z nimi, a dzięki temu także zaakceptować i... pokochać siebie.

    Sztuka kochania … siebie. Prowokacyjne czy skandalizujące opowiadania?

    Powiem tak, ani jedno, ani drugie. Przez okres kilku tysiącleci istnienia literatury w publicznej przestrzeni na ten temat powiedziano wszystko co tylko można było powiedzieć, wyrazić w taki czy w inny sposób. Wynosząc sztukę kochania na szczyty Parnasu i totalnym jej strywializowaniem.

    Przy obecnym „zalewie” rynku wydawniczego tak zwaną literaturą kobiecą, opowiadania jawią się jak krynica życiodajnego źródła literackiej uczty.

    Autorka z wielkim pietyzmem i wręcz boskim oddaniem traktuje s ł o w o.

    Słowo nie jest jedynie znakiem graficznym, symbolem, skupiskiem przypadkowych liter, przypadkowych słów. Słowa waży, celebruje, napełnia je magią. Roztacza wokół wręcz pole energii, które wynosi czytelnika na wyższe poziomy. Czy tego chce, czy nie, jest to poza jego percepcją.

    Tajemniczość, przewrotność, prowokacja wyzierają z każdego kąta naszej – jej podświadomości.

    Perełki toczą się niczym magiczne chochliki z białych kart przeczytanych stron.

    Strony stają się ponownie białe, bo treść wchłoniecie. Jednak uczciwie uprzedzam, nie dajcie się zwieść tytułowi. To nie ekshibicjonistyczna wiwisekcja autorki. To nie „Pięćdziesiąt twarzy Greya”.

    Tomik ten to perwersyjna intelektualna uczta.

    Wiesław Hawełko-Wizo

     

    Marta Lewandowska

    Jej miłość do języka zaczęła się zgodnie z przysłowiem: „cudze chwalicie, swego nie znacie” – czyli od filologii angielskiej. Kilka lat po ukończeniu studiów okazało się, że ojczysty język stał się jej szczególnie bliski. Bawiąc się jego wieloznacznością, grą słów, metaforami i neologizmami zaczęła tworzyć obrazy wielowymiarowej rzeczywistości, których możesz doświadczyć na www.dotykemocji.pl. Obecnie pracuje nad powieścią „Róża i ludzie- miasta”, której fragment można przeczytać na www.dotykemocji.pl/roza.

    Lubi chodzić kilka centymetrów nad ziemią w akompaniamencie muzyki i niedomówień.

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności