Sztuka kochania... siebie w 15 aktach - Marta Lewandowska

Kup ebooka

19.55 zł
16.17 zł (15,72 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Refleksje ze zwierciadłem w tle

Kim jestem? Jestem kolekcjonerką zwierciadeł. Nie są to jednak zwykłe lustra, ale odbicia ludzi, którzy są wyjątkowi, niezwykli, inspirujący... Jak to możliwe?

Kiedy już znajdziesz taką osobę (a nie jest to łatwe, bo potrafią się dobrze maskować), znajdź jedną wspólną "część", która was łączy i wtedy natychmiast... zanurz się w niej... Poczuj jak delikatnie przechodzisz przez taflę jej duszy i zacznij upojne poznawanie jej wnętrza...

Nie obawiaj się pytać, ale bądź delikatna... Subtelna... Wrażliwa... Bądź blisko: myślami, dotykiem, dobrym słowem, wsparciem i wyobraźnią. Daj się pochłonąć nieodpartej chęci poznania drugiej osoby. Zatop myśli w jej ciele... Powoli, niemal leniwie, przypatruj się... bijącej z niej harmonii, chęci życia, emocjom. Daj się ponieść jasnemu błękitowi jej oczu, pozwól by jej wzrok otulał beztrosko Twoją twarz, poczuj bliskość waszych dusz, aż w końcu... zakochasz się.

Zawiśniesz wtedy w stanie euforii i uniesienia, tak często spotykanym u nastolatków, a dawno zapomnianym przez dorosłych. Jest to coś magicznego, ale jednocześnie niepełnego. Dopełnieniem zakochania jest miłość nieodwzajemniona, a raczej taka, która od początku nie ma przyszłości. Najczystsze uczucie - bez krzty logiki i racjonalnych zachowań. Siła tak niewyobrażalna, że może zniszczyć ludzkie życie.

Jeśli jednak zostanie odpowiednio wykorzystana, dostarczy ci wrażeń, jakich dotąd nie zaznałaś. Przelej swoją tęsknotę na papier - otwórz się. Przechodzi przez ciebie czysta siła twórcza - otwórz się. Zacznij wsłuchiwać się w siebie i wyraź to w dowolny sposób - uzewnętrznij te emocje. Rysuj. Pisz. Fotografuj. Tańcz. Zobacz jak żal dodaje szczególnego zabarwienia twoim pracom.

Przekonaj się, jaki potencjał tkwi w nieodwzajemnionych uczuciach, ile możesz wskrzesić nadziei tym beznadziejnym, platonicznym krzesiwem. Jesteś teraz tylko przewodnikiem, przez który płynie boska energia miłości. Nie wahaj się - stwórz coś na miarę siebie. Przestań czuć się źle z tym, że czujesz się źle. Zacznij radować się z przypływu kreatywności i tej szczególnej nuty smutku, która jest zwieńczeniem twych starań. Jesteś owładnięta miłością platoniczną? To cudownie - użyj jej jako narzędzia, by udoskonalić siebie i jednocześnie pozostać sobą.

tEGO

Jak małe dziecko przebieram nogami nie mogąc się jej doczekać. Czekam. Czekam. Nadal nic. Nie widać niczego ciekawEGO na horyzoncie. I chcę krzyczeć:

"No ale zobacz! Jak ja się zmieniam!! Ile rzeczy już za mną, ile bogatych rozmów, pouczających monologów, ile wniosków wysnutych i wplecionych w pled z napisem "nowa ja"!"

Zamiast potoku słów pojawia się potok łez - ot tak, chyba myśli wpadły nie w tę dziurkę. Rozlewają się na mojej twarzy, bezczelnie nie słuchając, podążają wciąż tymi samymi ścieżkami- mainstrimowcy. "Może gdyby zmieniły o milimetr swoją drogę, to by wróciło? Zauważyło zmianę?" Ale nie, jak na złość (bo i ze złości wysnute) podążają kropla w krople. Na nich na pewno nie mogę polegać. I do tego wszystko rozmazują... obraz... logiczne myślenie... makijaż. KATAstrofa.

Oczywiście umysł, do tej pory słono rozmazany, obudził się na wieść o kacie i bez ogródek połączył ją z nadchodzącym mym upadkiem, bez tEGO. Tak, kiedy tylko uMYsł się uczepi jakiegoś przesłania potrafi na nim wisieć jak zapomniany przez wszystkich SKAZAniec. Dlatego trzeba mieć na umysł sposób.

Poprawną politycznie taktyką będzie olewanie przeciwnika -umysłu w tym przypadku - na początku mogą być łzy, potem już tylko odwracanie uwagi. Dlatego zamiast pozostając po bezpiecznej stronie okna, z pełnym NIEpokojem najróżniejszych myśli wyruszam naprzeciw tEGO. Staram się pozbyć ciężarów poCZUCIA winy i znieCIERPliwienia, ale nie idzie iść bez nich. TRUDno. Czuję się trochę jak wygnaniec, który został skazany na banicję przez niepokorny umysł. Tylko kiedy umysł jest nieposłuszny właścicielowi... no cóż... BANicja wygląda zupełnie

inaczej i na pewno mniej romantycznie niż w filmach.

Wyruszam w drogę. Wrócę.