ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Sześć światów Hain (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Prószyński Media
    Wydawnictwo:
    Prószyński Media
    Ocena:
    5.7/6  Opinie: 3
    Stron:
    944
    Druk:
    oprawa twarda
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    niedostępna

    Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

    Ebook

    55,90 zł 23%
    43,04 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Sojucz światów, czyli Ekumena 

    Ursula K. Le Guin należy do najwybitniejszych autorek science fiction i fantasy. Seria o rasie Hain przez wielu czytelników uważana jest za jej największe dzieło. Świetnie napisana, ukazująca bogactwo wyobraźni autorki, pomysłowa i niebanalna. Opowiada o starożytnej cywilizacji, która skolonizowała wiele planet zasiedlając je swoimi potomkami. Jednak z biegiem czasu planety utraciły ze sobą kontakt i zapomniały o łączącej je wspólnej historii. Po latach Haińczycy chcieliby pojednać stworzone przez siebie cywilizacje. Pierwsze próby są nieudane, ale potem odległe ludy nawiązują stosunki dyplomatyczne i tworzą konfederację. Tak powstaje Ekumena, czyli dobrowolny związek światów, który ma być pozbawiony przemocy i wzajemnie przekazywać sobie wiedzę i pomoc. Autorka porusza problemy tożsamości płciowej, odmienności i tolerancji. 

    (…)  To ona – powiedział Rocannon, spoglądając znadKieszonkowego przewodnika po istotach rozumnych na bardzo wysoką, ciemnoskórą i jasnowłosą kobietę. Stała w głębi długiego korytarza muzeum nieruchomo, wyprostowana, w koronie złotych włosów, wpatrzona w gablotę. Wokół niej kręciło się czterech niespokojnych brzydkich karłów.
    – Nie wiedziałem, że Fomalhaut II ma oprócz troglodytów tyle tych ludów – powiedział Ketho, kurator.
    – Ja też. Tu są nawet wymienione „niepotwierdzone” gatunki, z którymi nie doszło do kontaktu. Czas chyba na jakąś gruntowniejszą ekspedycję do nich. Dobrze, że przynajmniej wiemy, kim ona jest.
    – Dużo bym dał, by się dowiedzieć, kim ona jest naprawdę…
    Pochodziła ze starego rodu pierwszych królów angyarskich i mimo ubóstwa miała włosy błyszczące czystym, szczerym złotem jej dziedzictwa. Mali ludzie, Fiia, kłaniali się na jej widok, nawet gdy jeszcze jako dziecko biegała boso po polach z jasną, płomienną kometą włosów rozjaśniającą mroczną atmosferę Kirien (…) 

                                                                                               Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności