ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Seria o komisarzu Williamie Wistingu (Tom 3). Gdy morze cichnie (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Autor:
    Jorn Lier Horst
    Ocena:
    5.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    348
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    39,99 zł

    Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

    Ebook

    27,90 zł 23%
    21,48 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Poleć tę książkę znajomemu Poleć tę książkę znajomemu!!

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Senne, niepozorne miasteczko

    Gdy morze cichnie to kolejna część serii z komisarzem Horstem na czele, której autorem jest Jørn Lier Horst. Z każdym kolejnym tomem historia i przygody detektywa stają się coraz bardziej intrygujące i porywające. Mgliste, bezludne Stavern, poza sezonem. Nieprzytomny mężczyzna zostaje odnaleziony na schodach miejskiej apteki. Jest postrzelony w brzuch i najwyraźniej ktoś chciał, aby został zauważony. Wkrótce policja znajduje w pobliżu zwęglone kości na pogorzelisku. Kiedy dodatkowo fale wyrzucają na brzeg zwłoki, William Wisting rozumie, że tym razem będzie miał do czynienia z całkiem odmienną sprawą kryminalną. W takich zimnych i budzących dreszcz emocji okolicznościach, norweski mistrz kryminału rozpoczyna swoją inteligentną, mroczną i niezwykle pasjonującą powieść policyjną.

    (…) Gdy przyjechał na miejsce, zrozumiał, jak bardzo był nieprzygotowany.

    Szyba w drzwiach wejściowych do apteki była wybita. Wewnątrz walało się szkło. Na schodach leżał mężczyzna z nagim torsem, w czarnych spodniach garniturowych i z białą koszulą zawiązaną wokół bioder. Na pierwszy rzut oka pijany człowiek, który potknął się i upadł, wybijając przy tym szybę. Ale coś tu się nie zgadzało. Mężczyzna nie leżał bezładnie, lecz w pozycji bezpiecznej, w jakiej wiele lat temu na szkoleniu z pierwszej pomocy Wisting uczył się układać poszkodowanych. To właśnie ta staranność – dłoń wsunięta przezornie pod policzek – sprawiła, że Wisting zareagował, zanim jeszcze zauważył krew przesączającą się przez koszulę, której użyto zamiast bandaża.

    Przełknął ślinę i sięgnął po radiostację.

    – Przyślijcie karetkę – powiedział pewnym głosem.

    – Karetkę? – zatrzeszczał głos z centrali operacyjnej.

    Tak, pod aptekę w Stavern – potwierdził i rzucił mikrofon na siedzenie pasażera.

    Mężczyzna leżał nieruchomo. Miał zamknięte oczyi lekko rozchylone usta. Jego wargi były suche i spękane. W kąciku ust zastygła wąska strużka śliny podbarwionej krwią (…)

                                                                                   Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności