Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Seria o komisarzu Williamie Wistingu. Psy gończe (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Ocena:
    5.0/6  Opinie: 5
    Stron:
    388
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    39,90 zł 48%
    20,90 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    27,90 zł 23%
    21,48 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Gdy Twój świat staje na głowie

    Policjant William Wisting zostaje posądzony o fabrykowanie dowodów w głośnym przypadku morderstwa Cecilii Linde siedemnaście lat temu. Śledczy oskarżony za rzekome postawienie przed sądem niewinnego człowieka, zostaje zawieszony w obowiązkach. Dziś Wisting jest już dużo bardziej doświadczonym policjantem, nie poddaje się i postanawia rozpocząć własne śledztwo dotyczące zbrodni sprzed lat. Ponownie wertuje stare akta, stara się wygrzebać istotne fakty i spojrzeć na nie z innej perspektywy. Policjant z tropiciela zamienia się w zwierzynę łowną, a media wietrzą sensację. Mężczyzna musi ustalić, co tak naprawdę się stało i poznać swoich wrogów. Jak zwykle może liczyć na wsparcie swojej córki Line, która jest dziennikarką. Pomoc nadejdzie również z kompletnie nieoczekiwanej strony. Psy gończe to mistrzowsko skonstruowana intryga kryminalna. Jorn Lier Horst stworzył powieść wielowątkową, w której zaciera się granica między dobrem i złem. Dodatkowo wartka akcja i solidne tło psychologiczne, tworzą znakomitą historię, która wciąga już od pierwszej strony. Zdecydowanie obowiązkowa pozycja dla wszystkich fanów twórczości pisarza.

    (…) Deszcz bębnił w szybę. Woda spływała po oknach i skapywała z dachu na stoliki ustawione na zewnątrz. Silne podmuchy wiatru szarpały nagimi gałęziami topoli, które chrobotały o ścianę.
    William Wisting siedział przy stoliku i patrzył przez okno. Wiatr porwał z mokrego chodnika klejący jesienny liść.
    Po drugiej stronie ulicy stała w strugach deszczu furgonetka do przeprowadzek. Podbiegła do niej para młodych ludzi z kilkoma dużymi kartonami, po chwili młodzi szybko zawrócili do bramy.
    Wisting lubił deszcz. Sam do końca nie rozumiał, jak to się dzieje, ale deszcz zmniejszał tempo życia. Sprawiał, że człowiek mógł opuścić ramiona i uspokoić oddech.
    Miękkie jazzowe dźwięki mieszały się z szumem spadających kropel. Wisting odwrócił się do baru. Płomienie świec rzucały drżące cienie na ściany. Suzanne uśmiechnęła się do niego, wyciągnęła rękę w stronę półki i ściszyła muzykę (…)

     Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności