Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Pożar (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Ocena:
    4.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    432
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    28,00 zł 35%
    18,20 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Zemsta nie przynosi ukojenia

    Stalowe Serce, potężny Epik nie żyje… Wydawało się to niewykonalne, a jednak śmierć przykryła jego ciało. Dokonał tego młody chłopak David Cherlestone. Czy czuje się dumny z tego co zrobił, czy wypełnia go euforia zemsty? W końcu pomścił ojca, ale jego serce wciąż wypełnia pustka i wątpliwości. Wyeliminowanie Stalowego Serca miało uczynić życie prostszym i znośniejszym. Zamiast tego David uzmysłowił sobie, że ma coraz więcej pytań. Fundamentalnych. I nie ma nikogo w Newcago, kto mógłby mu udzielić na nie odpowiedzi. Babilar został odrestarowany. Wydaje się, że stara część Manhattanu ma duży potencjał pod rządami tajemniczego Epika o imieniu Regalia. David jest pewien, że w tym nowym Babilarze znajdzie odpowiedzi na dręczące go pytania. Także na temat Megan, czyli Pożaru, Epika o nadnaturalnych mocach, który przeszedł na stronę Mścicieli, by walczyć ze złem…

    (…) Widziałem, jak Calamity wschodzi.
    Miałem sześć lat, gdy stałem nocą na balkonie naszego mieszkania. Wciąż pamiętam terkotanie starego klimatyzatora, zamontowanego w oknie obok, który zagłuszał płacz mojego ojca. Przeciążona pracą maszyna, zamontowana w szybie wielopiętrowca, ociekała wodą, niczym potem ściekającym z czoła szykującego się do skoku samobójcy. Klimatyzator był zepsuty; wydmuchiwał powietrze, ale go nie chłodził. Moja matka często go wyłączała.
    Po jej śmierci ojciec zostawiał urządzenie włączone; mówił, że czuje się lepiej, gdy działało.
    Opuściłem moje lody na patyku i mrużąc oczy, zacząłem się przyglądać czerwonemu światłu, które wyłaniało się niczym gwiazda na horyzoncie. Tylko jedna z gwiazd była tak jasna i tak czerwona. Crimson. Wyglądała niczym rana od kuli na kopule niebios.
    Tamtej nocy Calamity oblała całe miasto dziwną, ciepłą poświatą. Stałem tam — moje lody na patyku topniały, lepka ciecz spływała mi po palcach — obserwując jej nadejście.
    Potem nastąpił krzyk (…) 

                                                                                             Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności