Petersburg. Miasto snu (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Autor:
    Joanna Czeczott
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarne
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarne
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    376
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    niedostępna

    Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

    Ebook

    29,90 zł 23%
    23,02 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Przewodnik po rosyjskiej duszy

    Petersburg, dawniej Piotrogród, czy Leningrad to drugie, co do wielkości rosyjskie miasto leżące w delcie Newy, nad Zatoką Fińską. Jego nazwa wielokrotnie ulegała zmianie, było świadkiem niejednej dziejowej zawieruchy. Dla jednych rajska kraina swobody i oaza nowoczesności, dla innych miejsce bolesnych wspomnień, od których nie ma ucieczki. Joanna Czeczott prowadzi nas ulicami Petersburga, splatając przeszłość i teraźniejszość tego niezwykłego miejsca. Car Piotr I, żelazną ręką pchający zacofaną metropolię w stronę Zachodu. Dyrektor petersburskiego teatru, który w żółtym trykocie postanawia dołączyć do trupy baletowej. Zrozpaczone matki, odwiedzające swoich synów w areszcie. Bananowe pokolenie lat 80., rozkochane w Putinie i pieniądzach swoich rodziców. Petersburg to przewodnik po niesamowitym mieście i jego fascynujących mieszkańcach, po mieście które mimo wielu klęsk zawsze z nadzieją spoglądało w przyszłość.

    (…) Po wojnie Rosja zażądała repatriacji „fińskojęzycznych”. Na powrót do kraju zdecydowała się jedna trzecia. Ale gdy znaleźli się w granicach Związku Radzieckiego, nie pozwolono im wrócić na swoją ziemię, tylko wysłano, znowu, jak najdalej, rozrzucono po całym kraju. Do 1953 roku okolice Łużyc stanowiły leningradzkie terytorium przygraniczne, obszar zamknięty. Finowie byli wszak wrogim narodem.

    To wtedy Wodów dotknęła trzecia fala represji. No ale wojna i stalinizm wykrwawiły cały kraj.

    W 1953 roku Stalin zmarł, a do Łużyc nagle można było wrócić. Ci, którzy jeszcze mogli, jeszcze mieli na to siły – wrócili.

    – Wodowie w naszym języku to Maaväci, ludzie ziemi. Gdy naród ma bogatą kulturę symboliczną, diaspora przechowuje pamięć. W naszym przypadku najważniejsza jest realność. Ziemia. To, co jest – mówi Jekatierina Kuzniecowa.

    Szczęściarze – a do tych zalicza się rodzina Jefimowów – po powrocie do Łużyc zastali na miejscu własny, czekający na nich dom (…)

                                                                                                              Fragment książki

    Selling ebookpoint.pl

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności