Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Noc z czwartku na niedzielę (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Literackie
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Literackie
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    272
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    niedostępna

    Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

    Ebook

    28,00 zł 22%
    21,84 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    W labiryncie tajemnic

    Druga część przygód prywatnej detektyw Julii Dobrowolskiej. Tym razem kobieta zostaje wplątana w wielopoziomową i niezwykle skomplikowaną zagadkę. Akcja dzieje się w tętniącym życiem i rozwiązłym Krakowie. Julia dostaje intratną propozycje pracy w detektywistycznym show u boku gwiazdy telewizyjnej, Wiktora Bergena. Odtąd jej śledztwom towarzyszy ekipa telewizyjna, a Julia musi się podporządkować dość ekscentrycznym wymaganiom Bergena. Gdy dzwoni do niej siostra, kobieta nie spodziewa się, że chodzi o kryminalną sprawę, a już na pewno nie tak złożoną i mroczną. Siostra była świadkiem morderstwa… Nim Julia zdąży wysłuchać zeznań świadków zabójstwa, ginie następna osoba, a zaraz potem kolejna… A wszystko w jednej krakowskiej kamienicy, której właścicielem jest brat bliskiego Julii mężczyzny. Noc z czwartku na niedzielę to umiejętnie skonstruowany kryminał autorstwa Gai Grzegorzewskiej. Czy w blasku kamer, w zamkniętej przestrzeni, Julia Dobrowolska zdoła dopaść seryjnego zabójcę? A może sprawców jest więcej?

    (…)Bartłomiej Berecci patrzył ze zdziwieniem na piękną niewiastę, która stała przed nim przerażona. Znał Izabellę bardzo dobrze. Wiedział też o nieobyczajnym zachowaniu, którego się dopuściła i o którym mówił teraz cały Kraków. Bał się nawet, że czyn jego zdolnego ucznia popsuje również jemu opinię.
    Zupełnie nie spodziewał się jej dziś w swojej pracowni. Co więcej, nie podejrzewał, że kiedykolwiek ją jeszcze ujrzy po tych zadziwiających wieściach, które zasłyszał z samego rana. Dlatego patrzył teraz na nią zadumany. Izabella weszła przez ogród. Doskonale znała tę drogę, a także małą furtkę w murze i miejsce, gdzie leżał klucz. Wraz z Izabellą do jego pracowni weszło ciepłe powietrze czerwcowego wieczoru. Mistrz Berecci odłożył na bok rysunki i wyszedł jej na powitanie.
    – Panie – wyszeptała tak cicho, że ledwie ją usłyszał. – Panie, pomóż mi.
    – Byłem pewien, pani, że od dawna jesteś w drodze, daleko od Krakowa – odparł ostrożnie, nie wiedział bowiem, czego kobieta może od niego oczekiwać.
    – Byłam. A teraz nie wiem, co dalej czynić. I boję się. I ogarnia mnie rozpacz. Straszna rzecz się stała (…) 

                                                                                                                      Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności