ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Nie odpuszczaj (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Albatros
    Wydawnictwo:
    Albatros
    Ocena:
    6.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    400
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    34,90 zł 24%
    26,59 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    30,50 zł 20%
    24,40 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Poleć tę książkę znajomemu Poleć tę książkę znajomemu!!

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Małe prowincjonalne miasteczko i tragedia sprzed lat

    Od tragedii minęło już piętnaście lat lecz Napoleon „Nap” Dumas wciąż nie może przestać myśleć o swoim tragicznie zmarłym bracie, a także dziewczynie z którą chciał spędzić życie. Leo i jego dziewczyna zostali znalezieni martwi na torach, a Maura rozpłynęła się w powietrzu. Dziwnym trafem policja znajduje odciski jej odciski palców w samochodzie należącym do człowieka podejrzanego o morderstwo. Nap rozpoczyna śledztwo, podczas którego będzie musiał przejść prze labirynt kłamstw, intryg i sekretów. Zamiast odpowiedzi natrafia na kolejne niewiadome. Okazuje się, że nie wiedział nic ani o kobiecie, którą kochał, ani o przyjaciołach z dzieciństwa, ani o opuszczonej bazie wojskowej, w pobliżu której dorastał, a przede wszystkim – nie wiedział nic o Leo i Dianie, których śmierć jest o wiele bardziej mroczna i przerażająca, niż kiedykolwiek mógłby sobie wyobrazić.

    (…) Często słyszy się powiedzenie „włosy zjeżyły mu się na karku”, ale nie sądzę, bym sam kiedyś tego wcześniej doświadczył. Reynolds czeka, lecz ja nie zamierzam jej ułatwiać zadania. Piłka jest na jej połowie. Niech spróbuje strzelić gola.

    – Te odciski zostały zidentyfikowane – kontynuuje Reynolds – ponieważ przed dziesięciu laty to pan, detektywie Dumas, umieścił je w bazie danych, bo „należały do osoby pozostającej w kręgu zainteresowania”. Dziesięć lat temu, zaraz po wstąpieniu do policji, poprosił pan o powiadomienie, gdyby gdziekolwiek je znaleziono.

    Staram się nie okazywać, jak bardzo jestem wstrząśnięty, ale nie za bardzo mi się to udaje. Cofam się pamięcią w przeszłość, Leo. Cofam się o piętnaście lat do tych letnich nocy, kiedy ona i ja szliśmy w świetle księżyca na Riker Hill i kładliśmy się na kocu na polanie. Cofam się do tych cudownych, czystych, namiętnych chwil, ale przede wszystkim do tego, co było „potem”: kiedy nadal łapiąc oddech, leżałem na wznak i wpatrywałem się w nocne niebo, a ona kładła mi głowę na piersi i dłoń na brzuchu i przez kilka pierwszych minut milczeliśmy, a potem zaczynaliśmy ze sobą rozmawiać w sposób, który nie mógł mi się nigdy znudzić (…)

                                                                                                                          Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności