ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Nadwiślańskie serca (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarne
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    424
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    29,90 zł 23%
    23,02 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Ciepła opowieść o życiu i miłości

    Marta Żmigrodzka jest młodą, ambitną kobietą, która za nic nie chce pójść w ślady swojej rodziny. Wyjeżdża z rodzinnego miasta do Warszawy, wynajmuje mieszkanie i łapie każdą pracę by utrzymać się w stolicy. Wie, czego chce, i odważnie realizuje plany. Pewnego razu w Kazimierzu Dolnym poznaje Janusza, który jest również jej sąsiadem w Warszawie. Mężczyzna, niebawem ma wziąć ślub… Czy miłość tych dwojga ma szansę na szczęście? I czy zakochana kobieta ma prawo oddzielić ojca od córki? Nadwiślańskie serca to piękna i emocjonalna opowieść o tym, że czasem rzeczy najistotniejsze są tak blisko, że ich nie dostrzegamy. To książka o potędze miłości, również tej dojrzałej, o sile przyjaźni i niepotrzebnych stereotypach.

    (…) Bez pośpiechu dotarł do hotelowego pokoju, zdjął polarową bluzę, rzucił ją na szerokie małżeńskie łoże, po czym otworzył na oścież drzwi tarasowe. Do środka natychmiast wdarło się rześkie wieczorne powietrze. Z ochotą wyszedł na zewnątrz i ogarnął wzrokiem wijącą się nieopodal wstęgę Wisły. Zbliżała się dwudziesta i zachodzące słońce oblewało okolicę malowniczym ciepłym światłem. Janusz nie mógł się powstrzymać, by nie uwiecznić tego widoku. Sięgnął do kieszeni po telefon i lekko wychyliwszy się poza poręcz, zrobił parę zdjęć. Następnie wybrał numer Doroty. Odezwała się po kilku sygnałach.

    – Dobry wieczór, kochanie – przywitał się ciepło.

    – Cześć – odpowiedziała uprzejmie, choć z charakterystycznym dla siebie dystansem. – Jak ci minęła podróż?

    – W porządku – odparł – ale już za wami tęsknię. – Mówił to jak najbardziej szczerze.

    – Przecież wyjechałeś zaledwie kilka godzin temu – w głosie Doroty pojawiło się jakby niedowierzanie.

    – Ale i tak już tęsknię – upierał się Janusz.

    – Tatusiu, tatusiu, wracaj szybciutko, bo chcę ci coś pokazać! – W słuchawce rozszczebiotał się piskliwy dziewczęcy głosik. – Jak ja bym chciała być teraz z tobą – wyznało dziecko (…)

                                                                                                   Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności

    Zamknij Pobierz aplikację mobilną Ebookpoint