Mgły Avalonu (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    1160
    Druk:
    oprawa twarda
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    niedostępna

    Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

    Ebook

    55,00 zł 23%
    42,35 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Legendy Arturiańskie z kobiecej perspektywy

    Mgły Avalonu to historia legendarnego Króla Artura opowiedziana z perspektywy kobiet, które miały w niej swój udział. Opowieść snuje Morgiana La Fay przyrodnia siostra Króla, wychowanka Pani Jeziora Viviany i kapłanka Avalonu. Nie jest to jednak opowieść o rycerskich czynach, wizja społeczeństwa u progu dziejowych zmian. Albowiem, tak jak mówię, zmienił się sam świat. Był taki czas, kiedy wędrowiec, jeśli miał ochotę i znał choćby kilka tajemnic, mógł wypłynąć łodzią na Morze Lata i dotrzeć nie do Glastonbury pełnego mnichów, lecz do Świętej Wyspy Avalon. W tamtych czasach wrota łączące światy unosiły się we mgle i otwierały się wedle woli i myśli wędrowca...

    (…) Nawet w środku lata Tintagel był ponurym miejscem; Igriana, małżonka diuka Gorloisa, spoglądała w morze z przylądka. Wpatrując się w mgły i opary, zastanawiała się, po czym kiedykolwiek pozna, że dzień i noc są równej długości, by móc świętować Nowy Rok. Tego roku wiosenne burze były niezwykle gwałtowne. Dniami i nocami łoskot morza rozbrzmiewał echem po zamku, tak że w końcu nikt już nie mógł spać i nawet psy zawodziły żałośnie.

    Tintagel… byli wciąż tacy, co wierzyli, że zamek został wzniesiony na tym urwistym, odległym krańcu długiego cypla wychodzącego w morze dzięki czarom starożytnych ludów z Ys. Diuk Gorlois śmiał się z tego i powiadał, że gdyby znał trochę tych czarów, powstrzymałby nimi morze przed wdzieraniem się w ląd. W ciągu czterech lat, odkąd przybyła tu jako żona Gorloisa, Igriana widziała, jak ziemia, dobra ziemia, znikała w wodach kornwalijskiego morza. Długie ramiona czarnych skał, ostre i urwiste, wyciągały się w morze z nadbrzeża. Kiedy świeciło słońce, bywało jasno i przejrzyście, a niebo i ziemia błyszczały jak klejnoty, którymi Gorlois obsypał ją w dniu, gdy powiedziała mu, że nosi ich pierwsze dziecko. Jednak Igriana nigdy nie lubiła ich zakładać. Klejnot, który w tej chwili zdobił jej szyję, podarowano jej w Avalonie: kamień księżycowy, który odbijał błękitną jasność morza i nieba; lecz we mgle dzisiejszego dnia nawet klejnot wyglądał matowo (…)

    Fragment książki

    Selling ebookpoint.pl

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności