ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Margo (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Autor:
    Tarryn Fisher
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo SQN
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo SQN
    Ocena:
    5.5/6  Opinie: 2
    Stron:
    320
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    34,90 zł

    Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

    Ebook

    29,90 zł 25%
    22,43 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Poleć tę książkę znajomemu Poleć tę książkę znajomemu!!

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Zupełnie sama

    Margo, czyli dziewczyna taka jak wszystkie, a jednak zupełnie inna. Zdana tylko na siebie już od najmłodszych lat. Zbyt szybko musiała stać się dorosła. W osamotnieniu próbowała przetrwać. Niewidzialna. Margo żyje w ponurym miasteczku Bone, które przejezdni omijają szerokim łukiem. Swój dom nazywa „pożeraczem”. Jej cierpiąca na depresję matka nie odzywa się do niej i traktuje niczym służącą. Dziewczyna stara się nie wchodzić nikomu w drogę, swoje dni spędza w samotności. Wszystko nieoczekiwanie się zmienia, kiedy poznaje Judah – starszego chłopaka z sąsiedztwa. Sparaliżowany, na wózku inwalidzkim, odkrywa przed Margo świat, jakiego dotąd nie znała. Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka, dwójka osobliwych przyjaciół rozpoczyna prywatne śledztwo. Margo pragnie wytropić morderców i ukarać tak jak należy… „Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból”. Rozpoczynając bezlitosne polowanie na zło, dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić.

    (…) W Bone jest taki dom z oknem ze zbitą szybą. Dziurę ktoś zakrył gazetą, poprzyklejaną na brzegach grubymi warstwami taśmy. Siding na ścianach zwisa niczym skóra na starcu, podtrzymując dach, który wygląda, jakby dźwigał ciężar całego świata.
    Mieszkam w tym domu z moją matką. W deszczu, w opresji, w pokoju ze zbitą szybą. Nazywam go pożeraczem. Ponieważ jeśli mu na to pozwolisz, pożre cię żywcem, tak jak moją matkę. Tak jak od lat próbuje pożreć mnie.
    – Margo, przynieś mi myjkę.
    Moje imię, po nim rozkaz.
    Przynoszę. Ledwo można ją nazwać myjką. To tylko stara ścierka, wyświechtana przez lata używania, pozbawiona koloru przez wycieranie brudu. Matka odbiera ją, nie patrząc na mnie. Jej palce są ładne, paznokcie pomalowała na czarno i lakier trochę już poodpryskiwał na brzegach. Wkłada myjkę między nogi i wyciera się szorstko. Krzywię się i odwracam wzrok, dając jej odrobinę prywatności. Tylko na taką prywatność można liczyć w tym domu – odwrócenie wzroku. Zawsze kręcą się tu jacyś ludzie, głównie mężczyźni, czają się przy drzwiach i w korytarzach, a gdy tylko dasz im szansę, wyciągają do ciebie łapy. Jeśli dasz im szansę. Ja nie daję  (…) 

                                                                                                          Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności