Mały Książę (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Siedmioróg
    Ocena:
    6.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    80
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    8,99 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu… 

    Ta poetycka opowieść o miłości, przyjaźni i odpowiedzialności pióra Antoine'a de Saint-Exupéry'ego została przetłumaczona na ponad 270 języków i należy do klasyki literatury światowej. Historia wrażliwego złotowłosego chłopca, wzbogacona pięknymi ilustracjami autora, od lat wzrusza dzieci i dorosłych na całym świecie. Bez względu na wiek każdy znajdzie w niej coś dla siebie. To opowieść, która otula mgłą smutku, ale również nadziei. Pokazuje tak wiele, daje drogowskaz zagubionym. Mały chłopiec, który wyrusza w podróż w poszukiwaniu przyjaciela, z wielu perspektyw dowiaduje się czym jest życie. 

    (…) Żyłem w ten sposób, nie znając nikogo, komu można by powiedzieć prawdę, aż do pewnej katastrofy na Saharze, sprzed sześciu lat. Coś się zepsuło w silniku. Ponieważ nie miałem z sobą ani mechanika, ani pasażerów, zamierzałem sam zabrać się do naprawy. Była to dla mnie kwestia życia lub śmierci. Wody do picia miałem zaledwie na osiem dni.
    Pierwszego wieczora położyłem się spać na piasku, w odległości tysiąca mil od jakiegokolwiek osiedla ludzkiego. Byłem bardziej samotny niźli rozbitek płynący na tratwie poprzez ocean.
    Wyobraźcie więc sobie moje zdumienie, gdy o świcie zbudził mnie dziwny, cichy głosik. Mówił:
    – Przepraszam bardzo… narysuj mi baranka!
    – Co!?
    – Narysuj mi baranka…
    Skoczyłem na równe nogi jak rażony piorunem. Starannie przetarłem oczy. Popatrzyłem uważnie i ujrzałem niezwykłego, małego człowieczka, który mi się przyglądał z powagą.
    Oto najlepszy jego portret, który udało mi się później namalować. Mój rysunek na pewno nie jest tak czarujący jak model. To nie moja wina. W wieku lat sześciu zostałem zniechęcony przez dorosłych do kariery malarskiej i nauczyłem się rysować tylko węża boa zamkniętego i węża boa otwartego.
    Przyglądałem się więc temu zjawisku oczyma okrągłymi ze zdumienia. Nie zapominajcie, że znajdowałem się o tysiąc mil od jakiegokolwiek osiedla ludzkiego. Otóż, mały człowieczek nie wydawał mi się ani zbłąkany, ani umierający ze zmęczenia, ani mdlejący ze strachu. Nie miał wcale wyglądu dziecka zgubionego wśród pustyni, o tysiąc mil od jakiegokolwiek ludzkiego osiedla. Gdy wreszcie udało mi się dobyć głosu, zapytałem:
    – Ale… Co ty tu właściwie robisz?
    Powtórzył wówczas cicho, jakby szło o bardzo ważną sprawę:
    – Proszę bardzo… narysuj mi baranka… (…) 

                                                                                                   Fragment książki
    Selling ebookpoint.pl