ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Ksin koczownik (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Nasza Księgarnia
    Wydawnictwo:
    Nasza Księgarnia
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    336
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    34,90 zł 24%
    26,59 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    31,90 zł 17%
    26,42 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Wznowione wydanie, rozbudowane wątki i nowe sceny 

    Saga o Kotołaku to zdecydowanie jedna z najlepszych polskich serii fantasy. Ciekawy bohater, intrygujący świat i fascynujące przygody. Wraz z niezwykłą wyobraźnią autora i lekkością pióra stała się porywającą rozrywką. W tym tomie Konrad T. Lewandowski łamie konwencję fantasy i przenosi swojego bohatera z Międzykontynentu w ponadczasową przestrzeń mitu. Po magicznym rozdwojeniu druga, wolna od klątwy osobowość Ksina kontynuuje wędrówkę w Świecie Błądzących Gwiazd. Starzy wrogowie nie pozwalają o sobie ani na chwilę zapomnieć, ale dla kotołaka jest to przede wszystkim czas wielkiego wtajemniczenia w role męża, ojca i władcy. Nie pokonanie przeciwników, lecz zrozumienie siebie i ukochanej Amarelis będzie prawdziwym celem tułaczki przez Bezkresny Step... 

    (…) Powiedziała mu to nad ranem.
    Potem zasnęła, wtulona w miękkie futro na jego piersiach. Ona – księżna koczowników Amerelis Dumna, ta, przed którą wstawała plemienna starszyzna, wojownicy przyklękali, a najczcigodniejsze stare kobiety, mówiąc do niej, kładły rękę na sercu. Ksin nigdy nie mógł się nadziwić, jak bardzo zmieniała się jego młoda żona, kiedy zostawali sami. Zawsze od nowa zdumiewało go, jak w takich chwilach łagodnieją jej władcze rysy, jak staje się ufna, dziewczęca i spontaniczna, ale dzisiaj, teraz...
    Był przemieniony, więc zapatrzony na nią po prostu zapomniał oddychać. Pierś kotołaka, na której leżała głowa Amarelis, przestała unosić się na tak długo, że aż na twarzy śpiącej pojawił się grymas niepokoju.
    To sprawiło, że Ksin otrząsnął się nieco z zachwytu i wciągnął wreszcie powietrze, świadomie, głęboko i powoli. Rysy śpiącej żony znowu się rozluźniły. On ostrożnie cofnął Przemianę, która zaczęła mimowolnie obejmować umysł, wypełniając go furią i agresją, kiedy przedłużający się brak oddechu przybliżył go do stanu naturalnej śmierci. Sierść na piersiach znikła, pojawił się męski tors. Amarelis przesunęła po nim policzkiem i uśmiechnęła się przez sen (…) 

                                                                                                          Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności