ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Księga Wyjścia (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarne
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    416
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    33,90 zł 16%
    28,50 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Marcowi emigranci

    Księga wyjścia to fantastyczna książka, której autorem jest Mikołaj Grynberg opowiadająca historie ludzi, którym odebrano miejsca pracy, majątki obywatelstwo i godność. Niektóre ze sportretowanych osób to ludzie znani. Jest to opowieść, której sednem nie są suche fakty ale emocje. To one poruszają i zmuszają do refleksji.

    Wydarzenia, o których opowiadają moi bohaterowie, miały miejsce, gdy miałem dwa, trzy lata. Nie ominęły również mojego rodzinnego domu. Dzisiaj umiem nazwać emocje, które już na zawsze zostaną powiązane z liczbą sześćdziesiąt osiem. To poczucie odrzucenia, żal i samotność. Postanowiłem zrozumieć, dlaczego tak wielu Żydów wyjechało z Polski po wydarzeniach Marca sześćdziesiątego ósmego i dlaczego tylu zostało. Na przełomie 2016 i 2017 roku odbyłem prawie osiemdziesiąt spotkań z tymi, którzy po wojnie sześciodniowej w Izraelu oraz po Marcu podejmowali decyzje o pozostaniu w Polsce lub jej opuszczeniu. Zadawałem im pytania w swoim imieniu oraz, mam wielką nadzieję, że i w Twoim – Drogi Czytelniku.
    Dzisiaj wiem więcej, ale dalej nie rozumiem wielu rzeczy. Jedno z pytań, z którym pewnie pozostanę na zawsze, brzmi: dlaczego opuszczający Polskę Żydzi widzieli tak mało rąk wyciągniętych do nich w geście pożegnania?

    (…) Mikołaj: Tato, dlaczego nie wyjechaliśmy z Polski?

    Marian: To jest dłuższa rozmowa.

    To nie zwlekajmy.

    8 marca sześćdziesiątego ósmego roku twoja mama miała spotkanie na Akademii Sztuk Pięknych na Krakowskim Przedmieściu. Gdy aktyw robotniczy zaczął pałować studentów na Uniwersytecie Warszawskim, część aktywu wkroczyła także na teren Akademii. Twoja mama zadzwoniła do mnie na wydział, żeby powiedzieć, że udało się jej uciec przez okno i że jest już bezpieczna. Wtedy poczułem strach. Składał się ze strachu o ciebie i o Danielę. To był pierwszy raz, kiedy zacząłem poważnie myśleć o wyjeździe z Polski. Wielu znajomych, tych, którzy wtedy zdecydowali się wyjechać, namawiało mnie na to. Zapewniali, że z moją pozycją zawodową łatwo znajdę pracę. Daniela nie chciała wyjeżdżać, ale powtarzała: jeśli ty chcesz, to może jedźmy do Francji. Mówiła biegle po francusku, miała tam rodzinę i przyjaciół rodziców, to było dla niej do przyjęcia. Dla mnie nie. Bałem się starych cywilizacji, okrzepniętych społeczeństw, w których po trzystu latach ciągle jeszcze jesteś nowy. A nowy zawsze jest outsiderem. Nie chciałem tego ani dla ciebie, ani dla nas. Uważałem, że trzeba jechać do młodych cywilizacji, takich jak Australia albo Kanada (…)

    Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności