ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Jak sprytnie wykorzystać Moodle (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    SELF-PUBLISHER
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    91
    3w1 w pakiecie:
    PDF
    ePub
    Mobi

    Ebook

    20,00 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Zalety e-learningu.

    1. Szybkość – Błyskawicznie niemal, że natychmiast mamy połączenie ze swoimi podopiecznymi plus, co ważniejsze, pojawiają się dodatkowe opcje, jak: elastyczność zmiany tematyki oraz niskie koszty i łatwość kontaktu. To związana z dużą ilością uczniów zaleta i korzyść takiego rozwiązania, mianowicie nauczania na odległość.
    2. Zasięg – Docieramy do uczniów z całego świata, przynajmniej teoretycznie, w praktyce różnie to bywa. Puśćmy wodze fantazji. Myślę, że kilkuset tysięcy studentów zadowoliłoby niejedną Uczelnię, a to jest możliwe w wirtualnym Uniwersytecie, wprawdzie zdarza się nielicznym, ale zawsze trzeba brać taką ewentualność po uwagę.
    3. Wirtualność – Nie trzeba mieć budynku szkolnego z cegły czy z pustaków, tylko swoje miejsce w wirtualnej sieci i umysłach swoich podopiecznych. Niektórzy już to zrobili. Miesięcznik Delta, Wrocławski Uniwersytet, indywidualni nauczyciele, pozwolisz, że wymienię kilka z nich dla przykładu, a których jest bardzo wiele.
    4. Automatyzacja – Wysyłamy wiadomości i oceny ze sprawdzianu, uczniom hurtem, klikając jeden raz na przycisk swojego komputera i oszczędzając przy tym dużo czasu, który możemy wykorzystać np. na serfowanie po Wikipedii, przygotowując się, chociażby do Teleturnieju 1 z dziesięciu, czy wypicie piątej kawy, oglądając Teleexpress. To na platformie Moodle. Usprawnienie pracy pedagoga.
    5. Można wymienić więcej pożytku z takiego rozwiązania, ale poprzestanę na tych podstawowych.
    6. Kontynuując ten wątek zalet e-learningu, przyjrzyjmy się dokładniej, co uczeń ma dziś w plecaku. I czy będzie mu się chciało wziąć kartkę papieru i ołówek. Gdy ma do dyspozycji szereg innych narzędzi, aplikacji, gadżetów w zanadrzu. Zalety E-learningu będą jeszcze większe, zwłaszcza z LMS Moodle.

    Urządzenia elektroniczne w uczniowskim tornistrze.

     

    • Komputer, bez wątpienia podłączony do internetu komputer to podstawowa pomoc naukowa każdego ucznia i studenta.
    • Pendrive. Za 60 złotych kupimy klucz USB o pojemności 16 GB, który ułatwi nam wymianę danych z resztą klasy czy grupy studenckiej.
    • Dysk zewnętrzny. Awaria komputera może pociągnąć za sobą utratę na przykład pracy dyplomowej, na napisanie której poświęciliśmy kilka miesięcy.
    • Drukarka. Na razie, w podstawówce, gimnazjum czy nawet w szkole średniej raczej nie uda nam się napisanego na komputerze wypracowania, czy rozwiązanego zadania przesłać e-mailem do nauczyciela. Na studiach o to łatwiej, ale bez papierowych wydruków raczej się nie obędziemy.
    • Kamerka internetowa. Dzięki temu niewielkiemu i niedrogiemu urządzeniu (od 20 złotych) nie tylko przeprowadzimy za darmo wideo-konferencję ze znajomymi (możemy się nawet w ten sposób wspólnie uczyć czy rozwiązywać zadania domowe), ale też nagramy proste wideo na przykład na potrzeby prezentacji na zajęcia.
    • Słuchawki. Jeśli mieszka się w wieloosobowym pokoju w akademiku czy ma się młodsze rodzeństwo, niełatwo jest się skupić, ucząc się przed komputerem. Wtedy przydadzą się słuchawki. Pozwolą nam także słuchać audiobooków, a jeśli zainwestujemy w model z mikrofonem, przydadzą się do rozmów głosowych przez internet oraz nauki języków obcych (wiele programów pozwala nagrywać swój głos i porównywać go z głosem lektora). Ważne! Słuchawki, najlepiej nauszne, powinny mieć budowę zamkniętą, dzięki czemu nie będą do nas docierać odgłosy współlokatorów.
    • Czytnik e-booków. To coraz popularniejsze urządzenie pozwala na wygodne czytanie książek. E-reader wyposażony jest w wyświetlacz, który ma właściwości zbliżone do kartki papieru (nie świeci i ma stosunkowo niewielki kontrast), dzięki czemu nie męczy wzroku. Elektroniczne czytniki książek nie wymagają też częstego ładowania – zwykle wbudowany akumulator wystarczy na przeczytanie kilku tysięcy stron. Co jednak najważniejsze, e-reader ma wielkość jednej książki, ale można w nim przechowywać setki tytułów. Jest więc wygodny w podróży, nawet tej codziennej – z domu do szkoły i z powrotem.
    • Kalkulator. Porządny kalkulator przyda się nawet pierwszoklasiście i studentowi filologii polskiej. Oczywiście do prostych obliczeń można wykorzystać systemowy kalkulator w Windows czy w komórce, jednak warto mieć w szufladzie zaawansowane urządzenie, które przyda się do bardziej skomplikowanych rachunków.
    • Dyktafon. Jeśli mamy pamięć słuchową, szybciej nauczymy się danego tematu, kilkakrotnie słuchając wykładowcy, niż wpatrując się w nawet najlepiej wykonane notatki. Aby to było możliwe, wystarczy wyposażyć się w dyktafon cyfrowy i uruchomić nagrywanie podczas lekcji czy wykładu. Niektóre telefony, z górnej półki maja dyktafon profesjonalnie nagrywający, nawet brzmienie gitary akustycznej, więc głos nauczyciela na wykładzie także nagrają.
    • Translator. Choć tego typu urządzenia mają swoje lata świetności za sobą, czasem warto przemyśleć zakup niewielkiego translatora. Elektroniczny tłumacz przyda się na przykład w czytelni, pociągu czy na zajęciach, bo wtedy nie mamy zwykle dostępu do papierowego słownika czy komputera z programem tłumaczącym.
    • Aparat fotograficzny. Dyktafon przyda się na lekcjach i wykładach z przedmiotów humanistycznych. Na matematyce, fizyce, chemii i wszelkiego rodzaju zajęciach technicznych nie zapisujemy jednak tego, co prowadzący mówi, ale to, co tworzy na tablicy czy wyświetla za pomocą rzutnika. W takich sytuacjach warto mieć pod ręką aparat fotograficzny.</li
    • Notatnik elektroniczny. Jeśli na wykładach czy lekcjach panuje hałas, dyktafonu nie ma po co włączać. Z aparatu nie skorzystamy, jeśli w sali jest ciemno, a nauczyciel bazgrze po tablicy jak kura pazurem. Nie wszyscy prowadzący godzą się też na cyfrową rejestrację przekazywanej przez nich wiedzy. Wtedy pozostaje notatnik. Na szczęście nie trzeba używać tradycyjnego papieru i długopisu. Można zainwestować w elektroniczny notatnik.
    • Ręczny skaner. Jak szybko zdobyć notatki z lekcji czy wykładu, na który na przykład zaspaliśmy (bo nie zdążyliśmy jeszcze kupić uciekającego budzika)? Można je przepisać (męczące i zajmie sporo czasu), skserować (drogie i nie zawsze mamy gdzie), sfotografować (trudno o zadowalającą jakość) lub… zeskanować ręcznym skanerem.
    • Wielofunkcyjny smartfon. Kalkulator, dyktafon, czytnik e-booków, aparat cyfrowy, translator kosztują łącznie ponad 1000 zł. Za tę cenę kupimy niezły smartfon. Posiada on wymienione funkcje razem, w swoim wyposażeniu.

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności