ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Euforia (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Autor:
    Lily King
    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy REBIS
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    320
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Poszukiwanie swojego miejsca na ziemi 

    Euforia autorstwa  Lilly King to wspaniała opowieść oparta na życiu amerykańskiej antropolog Margaret Mead. Książka opisuje pracę trójki młodych antropologów, którzy w latach 30-tych mieszkali wśród plemion Nowej Gwinei. To czasy romantyzmu naukowego, gdy ludzi do nauki gnała pasja na granicy szaleństwa, a wyruszając na dalekie wyprawy często ryzykowali życie. Wartka narracja, prowadzona z punktu widzenia kilku bohaterów, pełna jest poezji, dowcipu i intrygujących faktów z życia głównych postaci oraz otaczającej ich trudnej do zrozumienia kultury. Portretując osobowość słynnej antropolożki, ujawnia, jak badając i analizując Innego, człowiek odkrywa w pierwszej kolejności - siebie. Euforia to piękna i zarazem niepokojąca proza, pełna intrygujących, czasem nieco dziwacznych spostrzeżeń. To książka o nauce, miłości i życiu.

    (…) Gdy odjeżdżali, jeden z Mumbanyów czymś za nimi rzucił. To coś wpadło do wody kilka jardów od rufy i było jasnobrązowe.

     Kolejne martwe niemowlę – skwitował Fen.

    Zdążył stłuc jej okulary, nie widziała więc, czy żartuje.

    Kanoe zmierzało ku zakolu ciemnozielonego lądu otwierającego się na jasny przesmyk. Skupiła się na tym. Więcej nie spojrzy w ich stronę. Na plaży paru Mumbanyów biło w gong śmierci i śpiewało za nimi, ale ona już się nie odwróciła. Co jakiś czas, gdy ich czterech stojących wioślarzy – pokrzykujących do swoich na brzegu lub tych na wodzie, w innym kanoe – równocześnie odpychało łódź, lekki podmuch wiatru muskał jej wilgotną skórę. Rany piekły i się obkurczały, jakby dotyk suchego powietrza przyspieszał gojenie. Wiatr ustawał i się wzmagał, ustawał i się wzmagał. Rejestrowała odstęp pomiędzy odczuwaniem a świadomością; najwidoczniej wracała jej gorączka. Mężczyźni przestali wiosłować. Ogłuszyli wężoszyjego żółwia i wciąż rzucającego się wciągnęli na łódź. Z tyłu Fen zaintonował dla niego pieśń żałobną głosem tak niskim, że nikt prócz niej nie mógł go usłyszeć (…) 

                                                                                                          Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności