Celibat (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Okładka książki/ebooka Celibat

    Okładka książki Celibat

    Okładka książki Celibat

    Okładka książki Celibat

    Wydawnictwo:
    Agora
    Wydawnictwo:
    Agora
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    39,99 zł 23%
    30,85 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    29,99 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Niebiański spokój, czy nieznośny przymus?

    Celibat to głośny i trudny temat, który co jakiś czas przewija się mediach. Jedni są przekonani co do jego słuszności, stoją za nim murem inni ostro protestują uważając że to relikt przeszłości, z którego należy zrezygnować. Księża to ludzie z krwi i kości. Odczuwają głód, pragnienie, zmęczenie. I popęd seksualny. Ani sutanna, ani głęboka wiara, ani nawet święcenie kapłańskie tego nie zmienią. Marcin Wójcik z reporterską precyzją opowiada nie tylko ich historie, ale także historie ich byłych i obecnych partnerów, partnerek, teściowych, a nawet wnuczek. Robi to uczciwie, rzetelnie i jednocześnie z ogromną wrażliwością.

    (…) Są otwarci na dar Boga. Wiesława zachodzi w ciążę. Ma trzydzieści sześć lat. Waldemar pięćdziesiąt dwa. On najbardziej się boi, co powie jej mama. A mama rzuca tylko: „Waldek co na to?”. Reszcie rodziny Wiesława tłumaczy, że ojcem jest architekt, który wyjechał na kontrakt do Stanów Zjednoczonych. Unikają wychodzenia na miasto, nie chcą, by ludzie widzieli go przy kobiecie z brzuchem. Do szpitala wiozą ją rodzice. W akcie urodzenia, w rubryce ojciec, każe wpisać „Waldemar”.

    Staś ma oczy i rysy ojca. Nawet kiedy śpi, podkłada rękę pod brodę tak jak ojciec. Waldemar biega po sklepach i kupuje ubrania, buty, zabawki. Później podjeżdża volkswagenem pod mieszkanie Wiesławy i wykłada z bagażnika wypchane reklamówki, kolejny wózek, wielkiego pluszowego lwa. Wiesława mówi: „Waldek, zlituj się, ja po to wyjdę”. Kupuje jej lepszą komórkę, by wysyłała mu zdjęcia Stasia – najlepiej, żeby pokazywała, jak go ubrała rano, na spacer, do snu, i jak bawi się grzechotkami, które powiesił mu nad łóżeczkiem. Chce przyjechać na chrzciny. Ochrzci inny ksiądz, on stanie przed ołtarzem w kapłańskich szatach i będzie patrzył, jak syn wstępuje do grona chrześcijan. Ale Wiesława prosi go, by nie przyjeżdżał, bo miasto zapali się od plotek (…)

    Fragment książki

    Selling ebookpoint.pl

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności