ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Cisza w sieci

To książka o bezpieczeństwie sieci ujmująca temat niekonwencjonalnie. Wskazuje miejsca, gdzie mogą pojawić się zagrożenia, pozostawiając czytelnikowi wybór środków zapobiegania im. Śledząc przepływ informacji od operacji na klawiaturze do miejsca docelowego, jakim jest komputer lokalny, a dalej - poprzez sieć - zdalny, wyróżnia te komponenty sprzętowe i programowe, które są podatne na ataki. Poza tym jasno wyjaśnia podstawy współczesnych technologii informatycznych. Zachęcam do przeczytania tej świetnie napisanej książki zarówno doświadczonych, jak i stawiających pierwsze kroki w informatyce. Tych pierwszych zainspiruje do spojrzenia na poruszane zagadnienia z innej perspektywy, drudzy nabędą podstawową wiedzę niezbędną do zrozumienia problemów bezpieczeństwa.
NetWorld Piotr Kociatkiewicz; 02/2006

Sztuka zwycięstwa. Istota strategii i przywództwa według generała Douglasa MacArthura

"MacArthur nie popędza ludzi, on przewodzi. Ludzie sami się popędzają, by spełnić jego życzenia" - tak jeden z amerykańskich dowódców lotnictwa z okresów II wojny światowej wyjaśniał kiedyś przyczyny fenomenalnej kariery swego zwierzchnika generała Douglasa MacArthura.

Theodore i Donna Kinni, autorzy książki "Sztuka zwycięstwa: istota strategii i przywództwa według generała Douglasa MacArthura", sięgnęli do barwnej biografii tego najzdolniejszego sztabowca i dowódcy polowego w historii US Army, by stworzyć poradnik dla menedżerów, polityków, dyplomatów - każdego, kto chce być charyzmatycznym przywódcą, doskonałym strategiem i zarządcą. Obowiązkowa lektura dla wszystkich "generałów biznesu".

Wprost KT; 05/02/06

Sztuka zwycięstwa. Istota strategii i przywództwa według generała Douglasa MacArthura

Stawiam złotówki (bo przecież nie słabe dolary!) przeciwko orzechom, że gros księgarzy, wbrew założeniom autorów książki, umieści "Sztukę zwycięstwa" w dziale: Wojskowość zamiast w: Biznes, marketing, zarządzanie. Paradoksalnie, w Polsce ta pomyłka zapewne zwiększy sprzedaż tomu i spowoduje zainteresowanie literaturą biznesową u osób, które inaczej tego typu książki nigdy by do ręki nie wzięły.

"Sztuka zwycięstwa" czyli "Istota strategii i przywództwa według generała Douglasa MacArthura" to dwie książki w jednej. Wielu czytelników poprzestanie zapewne na odczytaniu tej wierzchniej warstwy, biograficznej. Jest to o tyle zrozumiałe, że osoba generała, wielkiego dowódcy amerykańskiego, bohatera II wojny światowej i wojny koreańskiej, nie była w Polsce doceniana. Więcej, ze względów politycznych, w okresie "zimnej wojny" postać generała była przedmiotem szyderstw, drwin i nieskrywanej pogardy. "Sztuka zwycięstwa" przywraca właściwe miejsce Douglasowi MacArthurowi w historii wojskowości, mówi o jego odwadze, talencie strategicznym i przywódczym.

Drugi, ważniejszy w przypadku tej książki aspekt to przesłanie skierowane do czytelników pragnących rozwijać w sobie predyspozycje przywódcze. Donna i Theodore Kinni biografię generała potraktowali jako materiał do lekcji o strategii i dowodzeniu. Rozdziały książki mogą służyć za modelowy wykład dla studentów zarządzania i menedżerów. Zaskakująco aktualne wydaje się być "Delegowanie zadań na niższe szczeble". Choć wśród decyzji podjętych przez generała były i takie, którzy dzisiejsi przedsiębiorcy amerykańscy być może zmieniliby na inne. Rozdział "Efektywna struktura" to przypomnienie zasług MacArthura dla normalizacji życia i błyskawicznego rozwoju powojennej Japonii.

Historia przemieszana z zarządzaniem, ciekawe przykłady, praktyczne lekcje dla osób ambitnych i kreatywnych - wszystko to zawdzięczamy Douglasowi MacArthurowi i jego pasjonującej biografii. Czy my przypadkiem w naszej historii nie mamy postaci równie barwnej i inspirującej dla szeroko rozumianego biznesu?

Manager Magazin 02/06

Wigilijne psy

Wielu z nas lubi dreszcz lęku podczas lektury, czego dowodem niesłabnąca popularność prozy Stephena Kinga. Jednak niewielu polskich pisarzy chce ich straszyć. Jednym z nielicznych jest Łukasz Orbitowski

Horror to jedna z najbardziej zaniedbanych w Polsce odmian literatury popularnej. Nasz klasyk prozy niesamowitej Stefan Grabiński (1887-1936) to pisarz dzisiaj kompletnie zapomniany. Na szczęście dla wszystkich fanów gatunku ostatnio jest nieco lepiej - w zeszłym roku pojawiła się całkiem udana powieść Zygmunta Miłoszewskiego "Domofon", a także nowy zbiór opowiadań Łukasza Orbitowskiego.

Podobnie jak w tekstach z poprzednich książek ("Złe wybrzeża" z 1999 i "Szeroki, głęboki, wymalować wszystko" z 2001 r.) Orbitowski w "Wigilijnych psach" łączy opowieści grozy z fantastyką i prozą obyczajową. Mamy tu cały zastęp duchów i demonów, ale w gruncie rzeczy autor pisze głównie o naszym tu i teraz, o losach młodych ludzi, którzy łapią się doraźnych prac (jak bohater "Lombardu") albo porywają się na podejrzane "interesy" (Farmazon i Mikołaj z "Kacpra Kłapacza", dwójka oszustów wykorzystujących naiwność uczestników aukcji internetowych), próbując w ten sposób utrzymać się na powierzchni.

Orbitowski nie idzie na łatwiznę, nie tworzy całkowicie fikcyjnych światów i wydumanych sytuacji, aby spotęgować grozę opowiadanych historii. Wychodzi od opisów codziennego życia mieszkańców prowincjonalnych mieścin, krakowskich blokowisk i wynajmowanych na Kazimierzu klitek (akcja większości opowiadań rozgrywa się w Krakowie, który ukazywany jest nie jako kulturalne centrum pełne zabytków, ale jako miasto szarych blokowisk straszących rozpadającymi się budynkami, zaplutych podwórek kamienic i mniej lub bardziej podejrzanych knajp).

To, co zwyczajne, stopniowo nasyca się jednak niesamowitością. Jazda składem osobowym relacji Kraków - Katowice zamienia się w mroczną podróż z demonicznym rewizorem mordercą i duchem pociągu (opowiadanie "Serce kolei"). Śmierć taksówkarza w wypadku, jakich wiele na naszych drogach, okazuje się zemstą zza grobu chłopaka zakatowanego przez dwóch blokersów, któremu nie udzielił pomocy taksówkarz będący świadkiem bójki ("Opowieść taksówkarska"). Praca w lombardzie, do którego bohater trafia przez przypadek, wikła go w odwieczną walkę sił dobra i zła ("Lombard").

Duchy, demony czy nawet przyjmujący ludzką postać szatan ingerują w życie bohaterów opowiadań Orbitowskiego najczęściej wtedy, gdy ci stykają się ze złem albo sami popełniają zbrodnie i występki. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że autor "Wigilijnych psów", mimo iż tworzy prozę, która służyć ma głównie lekturowej rozrywce, niejako przy okazji zajmuje się całkiem poważnymi problemami - ukazuje zło z łatwością rozpleniające się na pożywce bylejakości życia i duchowej anemii ludzi. Orbitowski jest w swoich tekstach nieomal moralistą; w opowiadaniach z "Wigilijnych psów" niczym w balladach romantycznych kara za winę jest nieuchronna. Jak w opowiadaniu "Kacper Kłapacz", w którym dzikich lokatorów opuszczonego wieżowca co jakiś czas nawiedzają duchy przypominające o błędach życiowych i przewinach bohaterów.

Mimo iż u Orbitowskiego jest dużo trupów (pisarz lubi uśmiercać swoje postaci, może aż za bardzo), opisów zła i ludzkich słabości, to jednak nie ma w nich charakterystycznego dla prozy spod znaku czarnego realizmu ponuractwa i czarnowidztwa w diagnozowaniu rzeczywistości. Autor "Wigilijnych psów" doprawia mroczne miejskie legendy sporą domieszką humoru i ironii. A do tego umie zajmująco i sprawnie opowiadać. Jak na twórcę literatury grozy - to sporo.

Gazeta.pl Robert Ostaszewski; 23/01/06

Sztuka wojny

Traktaty chińskie "Sztuka wojny" i "Metody wojskowe" z komentarzem to książka, do której chętnie powracam. Szukając inspiracji otwieram ją kilka razy w przypadkowym miejscu lub przeglądam spis treści budując 3 - 5 - 7 składnikowe zestawy.

PRÓŻNIA I MATERIA rozdział z "Sztuki wojny" to dla mnie zapis poniższych tez lub haseł:

  • kto pierwszy / ten lepszy!
  • wroga zachęcaj lub odstręczaj!
  • wypoczętego zmęcz, najedzonego przegłódź, stojącego pogoń...!
Skuteczny wódz (człowiek) jest mistrzem zdolnym do stosowania "nieograniczonych ilości" alternatyw, których druga strona nie zdoła skopiować BO ZAWSZE MOGĄ BYĆ INNE! Zdaniem Sun Tzu - zdezorientowany i niepewny zawsze zostanie pokonany.

Dla współczesnego czytelnika zapis myśli autorów oraz komentarze są ważne jako alternatywy jego przemyśleń.

Personel i Zarządzanie Andrzej Budzyk; 12/05
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL