Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Życie codzienne w dawnym Brzegu. Od czasów najdawniejszych do połowy XX stulecia (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    FREL
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    134
     
    PDF

    Ebook

    19,90 zł 20%
    15,92 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Poleć tę książkę znajomemu Poleć tę książkę znajomemu!!

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Warto sięgnąć po tę książkę, aby poznać interesującą i skomplikowaną przeszłość miasta na Wysokim Brzegu. Książka "Życie codzienne w dawnym Brzegu" Wiesława Skibińskiego to pozycja typowo historyczna, w której nie ma miejsca na fikcję czy niedokładność. Dzięki autorowi mamy możliwość wejrzenia w życie codzienne brzeżan toczące się własnym spowolnionym rytmem, mamy możliwość przyjrzenia się życiu wielu środowisk dolnośląskiego miasta, od przedstawicieli cechów rzemieślniczych we wczesnokapitalistycznych zakładach przemysłowych, przez kręgi urzędniczo-wojskowe, po ludzi władzy i kultury, porównać je i dokonać własnej oceny. Autor na przykładzie Brzegu pokazuje nam, czym jest mała ojczyzna, wskazując zarówno jego odmienności, jak i podobieństwa obyczajowe z innymi społecznościami Nadodrza. Życie mieszkańców Brzegu przez setki lat upływało pod znakiem panowania piastowskich książąt i widać to w wielu przytaczanych historiach. Natrafiłem m.in. na dwa listy z roku 1592, w których starosta zamkowy pisał do rezydującego w Legnicy księcia, że zakazał tańca zwanego Seitentantz. Powodem były frywolne ruchy tancerzy, które nie spodobały się mieszkającej w zamku matce księcia, księżnej Barbarze opowiada Skibiński. W innym fragmencie książki pisze o burdzie, którą w roku 1623 wywołali w gimnazjum piastowscy żacy. W auli doszło do prawdziwych ekscesów, łącznie z rzucaniem ławkami. Ale intencje młodzież miała bardzo dobre: zaprotestowała w ten sposób przeciwko zaniżaniu poziomu nauczania. Na dobry poziom mogli liczyć tylko uczniowie, których stać było na popołudniowe mówiąc dzisiejszym językiem korepetycje. A reszta nie mogła nawet liczyć na gimnazjalną bibliotekę, bo, jak potem wykazała specjalna książęca komisja, ukradziono i sprzedano z niej 240 książek.

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności