Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Zwiadowcy Księga 1 Ruiny Gorlanu (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Jaguar
    Wydawnictwo:
    Jaguar
    Ocena:
    5.6/6  Opinie: 5
    Stron:
    320
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    32,90 zł 24%
    25,06 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    29,00 zł 20%
    23,20 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Propozycja nie do odrzucenia 

    Will jest sierotą i nie ma łatwego życia. Dorastał w zamkowym sierocińcu, gdzie nie był rozpieszczany. Zawsze pragnął zostać rycerzem, aby dokonywać bohaterskich czynów, takich jakimi zasłynął jego ojciec, którego nie znał. Teraz przyszłość  piętnastoletniego Willa zależy od decyzji możnego barona. Chłopiec jest zwinny, ale mały i szczupły, dręczony przez rówieśników. Nie za bardzo nadaje się na rycerza, gdyż brak mu tężyzny fizycznej potrzebnej do władania mieczem. Nieoczekiwanie dostaje ciekawą propozycję. Tajemniczy Halt proponuje chłopakowi przystanie do zwiadowców - ludzi owianych legendą, którzy, jak wieść niesie, parają się mroczną magią i potrafią stawać się niewidzialni... Możliwość dołączenia do tajemniczej, elitarnej jednostka to uśmiech od losu, którego Will się nie spodziewał. Początek nauki u mistrza Halta to jednocześnie początek wielkiej przygody i prawdziwej męskiej przyjaźni. 

    (…) Spróbuj coś zjeść, Willu. W końcu jutro czeka nas wielki dzień.
    Jenny – jasnowłosa, ładna i wesoła dziewczyna, przysunęła bliżej Willa jego talerz z kolacją, której prawie nie tknął, i uśmiechnęła się. Will próbował odwzajemnić uśmiech, ale z mizernym skutkiem. Spojrzał z niechęcią na talerz, choć piętrzyły się na nim jego ulubione przysmaki. Od napięcia i wyczekiwania jego żołądek był tak ściśnięty, że z trudem mógł cokolwiek przełknąć.
    Owszem, jutro czekał go wielki dzień. Wiedział o tym aż nazbyt dobrze. Miał to być najważniejszy dzień w jego życiu, ponieważ był to Dzień Wyboru, który określi jego los na zawsze i nieodwołalnie.
    – Nerwy, jak przypuszczam – oświadczył George, odkładając widelec i ujmując się obiema rękami za poły kurty, niczym legista w sądzie. Był to chudy, żylasty chłopak, pilny uczeń, zafascynowany światem ustaw i paragrafów, ze skłonnością do rozważania wszystkich stron każdego zagadnienia – a czasem potrafił to czynić w sposób nader rozwlekły. – Nerwy to rzecz niedobra. Potrafią tak człowieka zmrozić, że nie może myśleć, mówić ani nawet jeść.
    – Wcale nie jestem zdenerwowany – powiedział szybko Will, dostrzegając jednocześnie kątem oka, że Horace szykuje się do wygłoszenia jakiejś zjadliwej uwagi (…)

                                                                                      Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności