Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Żołnierz Imperialny Tom II (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Okładka książki/ebooka Żołnierz Imperialny Tom II

    Okładka książki Żołnierz Imperialny Tom II

    Okładka książki Żołnierz Imperialny Tom II

    Okładka książki Żołnierz Imperialny Tom II

    Wydawnictwo:
    Napoleon V
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    250
    3w1 w pakiecie:
    PDF
    ePub
    Mobi

    Ebook

    65,00 zł 45%
    35,75 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Po dobrej strawie i napitku żołnierze odpoczywali w czasie wolnym. Nie mieli oni prawie żadnej łączności ze swą ojczyzną, gdyż otwierano ich listy, przetrzymując część z nich, lub opóźniając dostarczenie, a czasem nawet niszczono. Davout przechwytywał całą korespondencję nadchodzącą z Hiszpanii, gdyż przedstawiała ona ten kraj jako pogrążony w rebelii. Niektórzy bili swoich gospodarzy idąc za przykładem generała Vialannesa, który na kwaterze w Polsce Żydowi, który go karmił, od czasu do czasu dawał cięgi szpicrutą lub tak jak pewien pułkownik robił wszystko, co w jego mocy by rozzłościć właścicieli. Inni z żołnierzy żenili się, a księża z Księstwa Warszawskiego udzielali sakramentu z łatwością i nie czekając na przyzwolenie dowódców. Wszyscy wałęsali się po oberżach; dostawcy jadła, kupcy, domy publiczne nie narzekały na ich wizyty, tylko na towarzyszące im rozpasanie i bójki. W Polsce, co rusz wybuchały bijatyki między nimi a polskimi żołnierzami. Polacy często szukali zwady bez powodu, zabierając Francuzom ich wyposażenie i broń. W swoim własnym kraju byli powodem większej liczby skarg niż Francuzi. Zmiany miejsc stacjonowania były pretekstem do bratania się spotykających się przy tej okazji żołnierzy, a wieczorne uczty kończyły się pijaństwem i pojedynkami. Pułki, które były ulokowane w miastach, jeden obok drugiego nie mogły ścierpieć swej obecności, dlatego pojedyncze starcia powtarzały się, póki jeden z oddziałów nie został przeniesiony. We Wrocławiu podczas bijatyki w knajpie czterech żandarmów i jeden huzar zostało zabitych, a sześciu huzarów, trzech żandarmów, pontonier i artylerzysta zostali ranni. Oficerowie, którzy wkroczyli między nich z dużym trudem odesłali oddziały na kwatery. Nieco później przy grze w bilard posprzeczali się oficerowie dragonów i huzarów, co doprowadziło do pojedynku. Huzar zabił dragona, w związku z czym czterech dragonów chciało pomścić jego śmierć.

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności