ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Zima koloru turkusu (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Autor:
    Carina Bartsch
    Wydawnictwo:
    Media Rodzina
    Wydawnictwo:
    Media Rodzina
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    456
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    niedostępna

    Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

    Ebook

    27,90 zł 18%
    22,79 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Nie łatwo przyznać się do uczucia

    Druga część serii o dwójce studentów, Emely i Elyasie. Para uczy się w Berlinie, gdzie prowadzą życie pełne towarzyskich i rodzinnych przygód, ale wciąż tęsknią za prawdziwym uczuciem. Dziewczyna nie może uwierzyć, że minął już tydzień a Elyas nie nęka jej smsami, nie dzwoni nie komentuje jej zachowania i ogólnie się nie odzywa. Jest dokładnie tak jak sobie tego życzyła, tylko jakieś dziwne uczucie nie daje jej spokoju. Nieśmiała myśl, że nie wszystko jest tak jak powinno. Mężczyzna o turkusowych oczach zniknął i Emely jest kompletnie zdezorientowana.  Na szczęście wciąż może liczyć na swojego tajemniczego, internetowego wielbiciela... Ale czy w końcu dojdzie do ich spotkania? Ciąg dalszy akademickiego romansu o tym, czy warto dawać drugą szansę trudnej miłości. Zima koloru turkusu dostarcza czytelnikom silnych emocji. Carina Bartsch udowadnia, że potrafi zarówno, tworzyć pełną napięcia więź między dwojgiem ludzi, ale również związać czytelnika z głównymi bohaterami książki tak by nie mógł się od niej oderwać.

    Od tygodnia nic. Zupełnie nic.
    Żadnych prowokacyjnych SMS-ów, żadnych nocnych telefonów, żadnych odwiedzin w stylu „Znalazłem głupi powód, żeby do ciebie zajrzeć” – nic!
    Naprawdę kompletnie nic!
    W tym tygodniu trzykrotnie odwiedziłam Alex i dwukrotnie widziałam zaparkowanego przed wejściem do kamienicy mustanga. Musiał być w domu. Gdyby jednak ktoś pomyślał, że wyjrzał ze swojego pokoju, choćby po to, żeby powiedzieć „cześć” – nie, nic takiego się nie wydarzyło. Można by uznać, że nadchodzi wojna atomowa, więc schował się niczym w bunkrze za zamkniętymi drzwiami i nie wyściubił zza nich nosa. Raz nawet zaśmiałam się głośniej niż zwykle, żeby zasygnalizować mu moją obecność. Bez powodzenia. Przez kilka ostatnich miesięcy nie mogłam się od niego opędzić, a teraz – nic!
    Co się stało? Czyżby stracił zainteresowanie? Czyżby zauważył, że się w nim zakochałam i że osiągnął swój cel? To byłoby jednak z jego strony dość niemądre, bo ostatecznie niewiele brakowało, a w końcu dostałby to, czego zawsze pragnął – seks.
    To po prostu nie miało sensu.
    Przemogłam się i pocałowałam go w policzek, a on zniknął bez wyjaśnienia. Czy to właśnie teraz nie powinno zacząć mu się spieszyć?  

                                                                                              Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności