Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Z każdym oddechem (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    HarperCollins
    Wydawnictwo:
    HarperCollins
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    37,99 zł 39%
    23,16 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    19,99 zł 18%
    16,39 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Poleć tę książkę znajomemu Poleć tę książkę znajomemu!!

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Idealna miłość stała się  największym koszmarem jej życia

    Eliza wiele przeszła. Wiele lat temu wdała się w romans z prawdziwą bestią. Seryjny morderca szaleńczo się w niej zakochał, sprawą żyła cała Polska. Na szczęście Thomas odsiaduje dożywocie, więc Eliza czuje się bezpieczna. Zmieniła nazwisko i starannie ukrywa swoją przeszłość. Powoli zaczyna zapominać o tym, co ją spotkało. Żyje tylko pracą, nikomu się nie zwierza i nie pragnie towarzystwa. Lecz arogancki, pewny siebie i irytująco przystojny Wade Sterling ciągle pojawia się gdzieś w pobliżu, tak jakby nie wystarczało mu liczne grono zachwyconych nim kobiet. Ich ścieżki wciąż się przecinają, a z każdym spojrzeniem aż iskrzy. Wzajemnie przyciągają się i odpychają, ale przecież oboje wiedzą, że nigdy nie mogliby być razem. Wade już kiedyś uratował Elizie życie. Informacja o tym, że Thomas wychodzi z więzienia spada na nią jak grom z jasnego nieba. Eliza znów będzie potrzebować pomocy Wade’a.

    (…) W Agencji Ochrony Devereaux po szalonym wirze wydarzeń minionych kilku miesięcy ostatnio niewiele się działo. Eliza miała nadzieję, że dziś coś się wydarzy, w przeciwnym razie czekał ją w pracy kolejny nudny dzień.

    Gdy otrząsnęła się z rozleniwienia i spuściła nogi z łóżka, żeby wstać, zadzwonił telefon stacjonarny na nocnym stoliku. Spojrzała gniewnie na aparat, marszcząc brwi. Dane czy ktokolwiek inny z agencji z pewnością dzwoniłby na komórkę. Rzuciła okiem na telefon komórkowy ładujący się na stoliku i zorientowała się, że nie było żadnych nieodebranych połączeń. Jeżeli to ktoś z telemarketingu wydzwania do niej o świcie, wytropi go i da mu solidnego kopniaka w tyłek.

    Kompletnie zignorowałaby natrętne dzwonki, gdyby nie fakt, że to rzeczywiście mógł być któryś z jej współpracowników. Z westchnieniem podniosła słuchawkę i warknęła:

    – Halo.

    Przez moment panowała cisza, a potem rozmówca odchrząknął i zapytał:

    – Czy to panna Caldwell? Melissa Caldwell?

    Eliza zamarła. Od dziesięciu lat nikt nie zwracał się do niej tym imieniem i nazwiskiem. Od dziesięciu lat nie była tamtą osobą. I oto teraz w dwie sekundy przeszłość wtargnęła w jej przyszłość z prędkością ekspresu (…)                                                                                                  

    Fragment książki 

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności