Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Z każdym oddechem (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Autor:
    Maya Banks
    Wydawnictwo:
    HarperCollins
    Wydawnictwo:
    HarperCollins
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    niedostępna

    Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

    Ebook

    19,99 zł 25%
    15,03 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Idealna miłość stała się  największym koszmarem jej życia

    Eliza wiele przeszła. Wiele lat temu wdała się w romans z prawdziwą bestią. Seryjny morderca szaleńczo się w niej zakochał, sprawą żyła cała Polska. Na szczęście Thomas odsiaduje dożywocie, więc Eliza czuje się bezpieczna. Zmieniła nazwisko i starannie ukrywa swoją przeszłość. Powoli zaczyna zapominać o tym, co ją spotkało. Żyje tylko pracą, nikomu się nie zwierza i nie pragnie towarzystwa. Lecz arogancki, pewny siebie i irytująco przystojny Wade Sterling ciągle pojawia się gdzieś w pobliżu, tak jakby nie wystarczało mu liczne grono zachwyconych nim kobiet. Ich ścieżki wciąż się przecinają, a z każdym spojrzeniem aż iskrzy. Wzajemnie przyciągają się i odpychają, ale przecież oboje wiedzą, że nigdy nie mogliby być razem. Wade już kiedyś uratował Elizie życie. Informacja o tym, że Thomas wychodzi z więzienia spada na nią jak grom z jasnego nieba. Eliza znów będzie potrzebować pomocy Wade’a.

    (…) W Agencji Ochrony Devereaux po szalonym wirze wydarzeń minionych kilku miesięcy ostatnio niewiele się działo. Eliza miała nadzieję, że dziś coś się wydarzy, w przeciwnym razie czekał ją w pracy kolejny nudny dzień.

    Gdy otrząsnęła się z rozleniwienia i spuściła nogi z łóżka, żeby wstać, zadzwonił telefon stacjonarny na nocnym stoliku. Spojrzała gniewnie na aparat, marszcząc brwi. Dane czy ktokolwiek inny z agencji z pewnością dzwoniłby na komórkę. Rzuciła okiem na telefon komórkowy ładujący się na stoliku i zorientowała się, że nie było żadnych nieodebranych połączeń. Jeżeli to ktoś z telemarketingu wydzwania do niej o świcie, wytropi go i da mu solidnego kopniaka w tyłek.

    Kompletnie zignorowałaby natrętne dzwonki, gdyby nie fakt, że to rzeczywiście mógł być któryś z jej współpracowników. Z westchnieniem podniosła słuchawkę i warknęła:

    – Halo.

    Przez moment panowała cisza, a potem rozmówca odchrząknął i zapytał:

    – Czy to panna Caldwell? Melissa Caldwell?

    Eliza zamarła. Od dziesięciu lat nikt nie zwracał się do niej tym imieniem i nazwiskiem. Od dziesięciu lat nie była tamtą osobą. I oto teraz w dwie sekundy przeszłość wtargnęła w jej przyszłość z prędkością ekspresu (…)                                                                                                  

    Fragment książki 

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności