Wyzwolenie. Wojny alchemiczne. Tom III (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo SQN
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    432
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    34,90 zł 25%
    26,18 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Przebudzenie mechanicznych

    Wyzwolenie to trzecia i zarazem ostatnia część znakomitej serii Iana Tregillisa. Książka przedstawia nową erę komunikacji między człowiekiem, a maszyną. Anastazja Bell, przywódczyni Nadleśnictwa – zbrojnego ramienia Świętej Gildii Horologów i Alchemików, tajnej policji Imperium Holenderskiego – dochodzi do siebie w szpitalu w Hadze. Nie ma jednak czasu na spokojną rekonwalescencję. Musi natychmiast wrócić do Ridderzaalu, kwatery głównej Gildii, by dokonać niemożliwego: powstrzymać zmiany trwale ingerujące w dotychczasowy porządek świata. Do Prowincji Centralnych powinny właśnie dotrzeć informacje o upadku Zachodniej Marsylii. Zamiast tego w Hadze dochodzi do niewytłumaczalnej inwazji – ataku mechanicznych. Jak to w ogóle możliwe, przecież mieli być niezdolni do jakiejkolwiek agresji względem człowieka. Jednak umieli myśleć, a tam gdzie są myśli rodzi się bunt. Na polach, które spłynęły krwią, otaczających ostatnią twierdzę Nowej Francji król Sébastien III zatwierdza rozejm z mechanicznymi rebeliantami. Już wkrótce rozpocznie się decydujący rozdział w dziejach Mosiężnego Tronu.

    (…) Miasto, jak się już zdążyła przekonać, było nocą spokojne, ale nigdy całkowicie nie cichło i nie zamierało. Jak każda metropolia Prowincji Centralnych, również i Haga rozbrzmiewała po zmroku echem tykającego szczebiotu metalowych ciał, kiedy klakierzy ładowali i rozładowywali wozy, zamiatali ulice, dostarczali pakunki, przygotowywali swoim panom śniadania i łatali im kalesony, donosili pijanych do domu, nadzorowali przecinającą całe miasto sieć korytarzy przeciwpowodziowych i pomp, ciągnęli fracht kanałami holowniczymi i robili wszystko to, co nakazywały im geas. Haga nie zasypiała, bo nie zasypiali mechaniczni. Podczas spędzanych samotnie porannych godzin Anastazja uzmysłowiła sobie, że wszystko, co w tym mieście ruchome, oblekają stal i alchemiczny mosiądz. Jakby ludzie zniknęli i ulice wzięły we władanie ich wynalazki.

    Metalowe stopy zadźwięczały na wyłożonej parkietem podłodze. Maszyna poruszała się po ciemnym pokoju z kocią gracją. Prawdopodobnie podczas swojego obchodu ujrzała w źrenicach Anastazji odbicie księżycowego światła. Tykanie mechanizmu klakiera rozchodziło się echem w ciemności i przypominało, jeśli porównać je z cichą krzątaniną, koncert orkiestry dętej (…)

                                                                                                              Fragment książki

    Selling ebookpoint.pl