Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Wojna umarła, niech żyje wojna. Bośniackie rozrachunki (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarne
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    520
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    39,90 zł 18%
    32,55 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Wojna, która nigdy się nie kończy 

    Ed Vulliamy jest brytyjskim dziennikarzem i reporterem, który od początku wojny na Bałkanach angażował się w sprawy ludobójstwa i przebył niezliczoną ilość rozmów z ofiarami prześladowań. Był jednym z pierwszych dziennikarzy, którzy donosili w sprawie zbrodni wojennych, które nie mieściły się w umysłach cywilizowanej Europy. Wydawało się, że po drugiej wojnie światowej okrucieństwo na taką skalę już nas nie dotknie. A jednak wojna w byłej Jugosławii zaskoczyła świat. Vulliamy oskarżał ludzi zachodu o hipokryzję i brak woli ujrzenia tego co naprawdę się dzieje. Był też świadkiem w procesach zbrodniarzy wojennych w Hadze, za co został potępiony przez wielu kolegów po fachu, którzy domagali się od dziennikarza neutralności. Obiektywizm – tak, mówi autor Wojny…, ale nigdy obojętność wobec zła, bo każdy dziennikarz jest przede wszystkim człowiekiem. Dwadzieścia lat później Vulliamy opisuje dalsze losy ofiar i więźniów, ich niezaspokojony głód sprawiedliwości, ich gniew i frustrację; ostrzega, że nienawiść i pragnienie odwetu wciąż są żywe wśród mieszkańców Bośni. Wojna bowiem jest nieśmiertelna, nie kończy się jak mecz – w chwili, gdy zabrzmi gwizdek sędziego. 

    (…) Moja matka znalazła niedawno plik starych rodzinnych fotografii, a wśród nich kilka, które szczególnie przykuły moją uwagę. Małe, czarno-białe zdjęcia przedstawiały siostrę mamy, moją ciotkę Valerie z Liverpoolu, w 1945 roku, kiedy to po zakończeniu służby w brytyjskiej marynarce wojennej pomagała układać linię kolejową między Belgradem i Zagrzebiem, budując w ten sposób nową, socjalistyczną Jugosławię. Jak wielu młodych ludzi w tamtym czasie, Valerie działała przez krótki czas w partii komunistycznej (którą szybko się rozczarowała) i w tym właśnie okresie dołączyła do zastępów dzielnych budowniczych. Uśmiecha się do obiektywu, opalona, rozpromieniona, podobnie jak otaczający ją młodzi, przystojni towarzysze rozebrani do pasa, z ciężkimi narzędziami w dłoniach.
    Nie sądzę, by wielu ludzi w Polsce dzieliło ich lewicowy entuzjazm. Wasz kraj był w tym czasie okupowany przez Armię Czerwoną, a potem skazany na wieloletnie cierpienia. Jednak z perspektywy Liverpoolu sprawy wyglądały wtedy inaczej, proszę więc o wyrozumiałość: po klęsce faszyzmu przed Europą zajaśniała obietnica nowego świata, a jej symbolem było to właśnie kolejowe braterstwo pracy (…) 

                                                                                             Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności