ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Wikingowie. Wilcze dziedzictwo (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Muza SA
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    432
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    31,91 zł 25%
    23,93 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Zimny świat to za mało

    Wikingowie. Wilcze dziedzictwo to to barwna opowieść o ludach zamieszkujących północną Europę w X wieku. Szwedzi, Norwegowie i Duńczycy od lat toczą między sobą krwawe wojny o ziemię, bogactwa i honor. Tłem dla pasjonującej, trzymającej w napięciu akcji są wielkie lądowe i morskie bitwy, wspaniałe zwycięstwa i dotkliwe klęski, tajemne groty wypełnione nieprzebranymi skarbami, gorąca miłość i młodzieńcze zauroczenia. Ambicje wikingów sięgały dużo dalej niż granice Skandynawii. Książka stanowi opis podróży do Ameryki Północnej, czy na Półwysep Iberyjski. Radosław Lewandowski nakreślił niezwykle ciekawy obraz ludzi północy. W książce oprócz fikcji literackiej znajdziemy również elementy historyczne.  Szaleńcza odwaga i niewyczerpana żądza władzy, chciwość i bezwzględność, ciekawość świata i chęć podporządkowania go sobie – w tej książce jest wszystko, co składa się na legendę Wikingów, a także dużo więcej: opowiedziane ze swadą ludzkie losy, historie o miłości i nienawiści, dzieje wielkich przyjaźni i nikczemnych zdrad. 

    (…) Oddi Asgotsson miał szczęście i całkowicie zniknął w białym puchu. Szare bestie rzuciły się na wierzchowca, zapominając o bezbronnym chłopaku, a ten miał na tyle przytomności umysłu albo był tak przerażony, że czekał w ciszy i bezruchu na rozwój wydarzeń.
    Pod grubą białą warstwą było zaskakująco ciepło i przytulnie, więc młodzieniec przesiedział długie godziny w śnieżnej jamie. Jego żarliwe modły do wszechwładnego Odyna zostały wysłuchane, gdyż żaden szary pysk nie pojawił się w zasięgu wzroku. Inna sprawa, że przez większość czasu oczy miał zamknięte, jakby już samo to czyniło go niewidzialnym. Dopiero gdy odgłosy towarzyszące wilczej uczcie ucichły, odważył się zrobić niewielki otwór w śniegu i wyjrzeć na zewnątrz. Zbliżał się wieczór, a nie chciał spędzić nocy w ciasnym schronieniu, poza tym musiał się wysikać. Wielki siwy wierzchowiec został niemal w całości pożarty, ale razem z mięsem zniknęła również wilcza kompania. Nagle do uszu młodego wojownika doleciały odgłosy węszenia, a potem ciche skomlenie (…) 

                                                                                             Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności