ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    W domu (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Okładka książki/ebooka W domu

    Okładka książki W domu

    Okładka książki W domu

    Okładka książki W domu

    Zajrzyj do książki

    Wydawnictwo:
    Albatros
    Wydawnictwo:
    Albatros
    Ocena:
    6.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    263
    Czas nagrania:
    9 godz. 59 min.
    Czyta:
    Jan Kraśko, Filip Kosior
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi
     
    Audiobook w mp3

    Ebook

    31,50 zł 20%
    25,20 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Audiobook w mp3

    34,90 zł 14%
    29,97 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Czy odnaleziony chłopiec jest tym za kogo się podaje?

    W domu to książka, której autorem jest Harlam Coben, amerykański pisarz i twórca uznanych powieści kryminalnych. Od tej historii trudno się oderwać, Coben ma lekkie pióro i bardzo sugestywny styl, który powoduje nieustające zaciekawienie. Zaczyna się od trzęsienia ziemi. Mija dziesięć lat odkąd nieznani sprawcy porwali dwóch chłopców z zamożnych rodzin. Zażądali okupu, a potem zamilkli. Nie odnaleziono żadnego śladu po porwanych, przez całą dekadę ich rodziny pozostawały w bolesnej niewiedzy aż do dnia, kiedy jeden z nich niespodziewanie się odnalazł. Myron Bolitar i jego przyjaciel Win wierzą, że udało się im zlokalizować chłopaka, teraz już nastolatka. Gdzie był przez minione dziesięć lat i co wie o dniu, kiedy został porwany? I najważniejsze: co może powiedzieć Myronowi i Winowi o losie swego zaginionego przyjaciela?

    (…) Zaginiony od dziesięciu lat chłopak wychodzi na światło dzienne.

    Nie jestem histerykiem ani nawet kimś, kogo łatwo ogarnia zdumienie. W swoim czterdziestokilkuletnim życiu sporo widziałem. Wiele razy omal mnie nie zabito i wiele razy zabijałem. Widziałem przejawy bestialstwa, które większość z was uznałaby za trudne lub w ogóle niemożliwe do zrozumienia, choć niektórzy twierdziliby zapewne, że ja też je wykazywałem. Z biegiem lat nauczyłem się panować nad emocjami i, co ważniejsze, nad swoimi reakcjami podczas stresujących, niepewnych sytuacji. Potrafię uderzyć szybko i gwałtownie, lecz nie robię niczego bez namysłu i celu.

    Te… nazwijmy je przymiotami… No więc te przymioty wiele razy uratowały życie i mnie, i tym, którzy coś dla mnie znaczą.

    Mimo to przyznaję, że kiedy widzę tego chłopaka pierwszy raz – no tak, jest już nastolatkiem – czuję, że przyspiesza mi puls. W uszach dudni krew. Bezwiednie zaciskam pięści.

    Minęło dziesięć lat, a teraz dzieli mnie od niego nie więcej niż pięćdziesiąt metrów.

    Patrick Moore – tak się nazywa – opiera się o upstrzony graffiti betonowy wspornik przejścia podziemnego. Jest przygarbiony. Niespokojnie strzela wokoło oczami, a w końcu wbija wzrok w popękany chodnik. Ma krótko obcięte włosy, fryzurę, którą nazywaliśmy kiedyś „na rekruta”. W przejściu kręci się także dwóch innych nastolatków. Jeden pali tak zajadle, jakby papieros zrobił mu krzywdę. Drugi jest w nabijanej ćwiekami psiej obroży i siatkowej koszulce, uniformie, który w sposób najbardziej oczywisty z oczywistych zdradza jego aktualną profesję (…)

    Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności