ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Upiór w operze (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Okładka książki/ebooka Upiór w operze

    Okładka książki Upiór w operze

    Okładka książki Upiór w operze

    Okładka książki Upiór w operze

    Wydawnictwo:
    Studio Emka
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    352
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    21,00 zł 15%
    17,75 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Tragiczna opowieść o niezwykłym geniuszu

    Barwna i fascynująca historia o strasznym, szalonym i błyskotliwym geniuszu żyjącym gdzieś w mrocznych zakamarkach Opery Paryskiej. Ten, który ukrywa się przed światem, zakochuje się w pięknej i wrażliwej sopranistce Christine. Jednak wraz z rosnącym uczuciem pojawiają się coraz bardziej obłąkane plany zdobycia jej serca. Gaston Leroux twierdzi, że upiór istniał naprawdę. Od pierwszych chwil, gdy zaczął przeglądać dokumenty Akademii Muzycznej, uderzyła go nadzwyczajna zbieżność między zjawiskami łączonymi zazwyczaj z duchem, a jednym z najbardziej tajemniczych i fantastycznych dramatów, jakie kiedykolwiek miały poruszać Paryż. U podstaw sukcesu jaki odniósł Gaston Leroux , leży mistrzowska umiejętność zawiązania intrygi, poparta diaboliczną wręcz inwencją. Upiór w operze wciąga nas w niesamowitą przygodę. Poznajemy człowieka, którego legenda przeistacza się w przerażającą a zarazem przejmująco smutną rzeczywistość. Autor doskonale połączył elementy dramatu, thrillera i romansu tworząc wspaniałą, zapadającą w pamięć powieść.

     (…) Tego wieczora, kiedy panowie Debienne i Poligny, odchodzący na emeryturę dyrektorzy Opery, mieli wydać pożegnalne przyjęcie, w garderobie jednej z głównych tancerek, la Sorelli, zjawiło się nagle z pół tuzina baletnic, które właśnie odtańczyły na scenie swoją partię z Polyeucte’a. Tłoczyły się w garderobie la Sorelli bardzo czymś podniecone. Jedne wydawały z siebie okrzyki grozy, inne nienaturalnie chichotały.
    La Sorelli, która chciała przez moment być sama, by raz jeszcze powtórzyć sobie mowę, jaką miała niebawem wygłosić w foyer wobec panów Debienne i Poligny, obrzuciła niechętnym spojrzeniem cały ten tłumek zwariowanych panienek. Mała Jammes ze spiczastym noskiem, z oczami jak niezapominajki, o różowych policzkach i której szyja była biała jak lilia, drżącym z podniecenia i strachu głosem wytłumaczyła ten najazd w dwóch słowach:
    – To upiór!
    I zamknęła za sobą drzwi na klucz. Garderoba la Sorelli urządzona była z banalną elegancją. Wielkie stojące lustro, sofa, toaletka i kilka szafek składały się na całe umeblowanie. Na ścianach wisiało kilka grafik, pozostałych po matce, które pamiętały dobre czasy Opery, gdy ta znajdowała się jeszcze przy ulicy Peletier. Portrety de Vestris, de Gardel, de Dupont, de Bigottini. Garderoba owa dziewczętom z baletu zdawała się pałacem – same spędzały swój czas we wspólnych pomieszczeniach, gdzie w oczekiwaniu na dzwonek wzywający je na scenę śpiewały, kłóciły się ze sobą, rozdzielały razy fryzjerkom i garderobianym i gdzie wypijały zamówiony kieliszek cassis czy też rumu albo szklankę piwa (…)

                                                                                                           Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności