Tuf wędrowiec (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Ocena:
    5.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    458
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    32,00 zł 20%
    25,73 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Pomocna dłoń szalonego naukowca

    Haviland Tuf to podróżnik oraz rzetelny, aczkolwiek drobny międzygwiezdny kupiec. Niezwykły zbieg wydarzeń sprawia, że mężczyzna staje się właścicielem starego, długiego na wiele mil statku - bazy ziemskiego Inżynierskiego Korpusu Ekologicznego. Zbudowany jako śmiercionośna broń, statek ów chroni sekrety zapomnianej dziedziny nauki. Wciąż funkcjonuje wystarczająco sprawnie, aby za pomocą inżynierii genetycznej i technik klonowania produkować dziesiątki tysięcy rozmaitych gatunków roślin i zwierząt - zarówno dobroczynnych, jak i niszczycielskich. Cóż zrobić z takim zapleczem? Ekscentryczny, ale zawsze postępujący zgodnie z zasadami etyki Tuf postanawia zmienić zawód. Odtąd jako inżynier ekolog, wykorzystując zasoby gwiezdnego pojazdu, chce rozwiązywać problemy nękające mieszkańców poszczególnych światów. Książka George’a R. R. Martina jest przygodową odsłoną gatunku science fiction. Autor porusza wiele tematów natury filozoficznej, czy moralnej. Są przemyślenia na temat natury władzy i degradacji z nią związanej, pojawia się problem możliwych skutków przeludnienia, a także zagadnienie inżynierii genetycznej i wszelkich możliwych następstw z nią związanych. Dodatkowo skomplikowani psychologicznie bohaterowie i barwny język tworzą niezwykle interesującą powieść, od której ciężko się oderwać. 

    (…) Gwiazda śmierci świeci jasnym spokojnym blaskiem, który jakby nigdy nic spływa na ziemię. „To nie w porządku" — powiedziałem kiedyś Janeel. „Gwiazda śmierci powinna świecić na czerwono, powinna żarzyć się złowieszczo, spowita szkarłatną poświatą, powinna wypełniać noc szeptanymi zapowiedziami ognia i krwi. Co ten czysty biały blask ma wspólnego ze śmiercią?" Na początku, kiedy wyczarterowany statek wysadził nas tutaj i od razu poleciał dalej, gwiazda śmierci była zaledwie jedną z około pięćdziesięciu gwiazd pierwszej wielkości, jakie mogliśmy podziwiać na obcym niebie, wcale nie najłatwiejszą do odnalezienia. Wtedy jeszcze śmialiśmy się z przesądów tych prymitywnych, zacofanych barbarzyńców, którzy wierzyli, że choroba przychodzi z nieba.
    Wkrótce potem gwiazda śmierci zaczęła rosnąć. Co noc świeciła jaśniej, aż wreszcie można ją było oglądać nawet w dzień. Zanim to nastąpiło, wybuchła zaraza (…)

                                                                                                                          Fragment książki
    Selling ebookpoint.pl

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności