Sendlerowa. W ukryciu (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarne
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    480
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    39,90 zł 20%
    31,92 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Dodaj do listy życzeń Poleć tę książkę znajomemu Poleć tę książkę znajomemu!!

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Kobieta, która dokonała niemożliwego

    Jak pisał prof. Bartoszewski w czasie drugiej wojny światowej „łatwiej było znaleźć mieszkanie do przechowania skrzyni broni niż dla jednego Żyda”. A jednak istniała kobieta, która stała na czele całej siatki ludzi, którzy ratowali żydowskie dzieci, często ryzykując własnym życiem. Było to ogromnie przedsięwzięcie, wymagające zaangażowania, pieniędzy i sprawnie działającego systemu. W książce Anny Krystyny Bikont wyłania się powoli spośród grona ludzi, których złączył wspólny los – ratujących i ratowanych. Tych, którzy udzielali schronienia, i tych, którzy schronienia szukali. W 2001 roku przyjechała do Polski grupa amerykańskich uczennic, które napisały sztukę o Polce ratującej w czasie wojny żydowskie dzieci. Z dnia na dzień po latach zapomnienia Irena Sendlerowa stała się bohaterką mediów i symbolem wszystkich tych, którzy mieli odwagę sprzeciwić się złu. Na zawsze zostanie zapamiętana jako ta, która robiła rzeczy wielkie i to w najtrudniejszych czasach.

    (…) Niemiecki oficer pokazał ręką: ojciec na prawo, ona z matką na lewo. Wszyscy wiedzieli, co to oznacza: ojciec jeszcze przyda się do pracy, ona z matką mają wsiąść do podstawionych już na placu wagonów. Turkow zapytał dobrym niemieckim, czy mógłby towarzyszyć żonie i córce. Niemiec mu pozwolił. Koło nich ledwo szedł jakiś stary człowiek. Kazali Turkowowi go popchnąć. Margarita usłyszała syk matki: „Udawaj chociaż, że go popychasz”. Bili, ale jej się nie dostało, ojciec zasłaniał ją swoim ciałem. Gdy Turkow zauważył znajomego żydowskiego policjanta, rzucił w jego objęcia córkę, krzycząc: „Ratuj ją!”.

    Policjant zaprowadził Margaritę bocznymi ulicami na plac, gdzie królował Mieczysław Szmerling, znienawidzony komendant Umschlagplatzu, żydowski policjant, który zasłynął z bezwzględności, okrucieństwa i łapówkarstwa. Wokół niego tłum, całowali go po rękach, obejmowali za nogi, błagając o ocalenie. „To jest córka Turkowa – powiedział do Szmerlinga jej konwojent – zrób coś”. „Biegnij tam. – Szmerling wskazał Margaricie grupkę ludzi. – Wrócisz z nimi do getta”. Nigdzie nie chciała biec bez rodziców. Stała i się rozglądała. Dalej pamięta niewiele, ktoś ją chwycił, przykrył jakimś kocem i już nie była na Umschlagplatzu, tylko w mieszkaniu z rodzicami (…)

                                                                                                              Fragment książki

    Selling ebookpoint.pl