Porozumienie przeciw monowładzy. Z dziejów PC OPR.MK (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    408
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    35,00 zł 23%
    26,95 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Dla tych, którzy wierzą w zamach na demokrację

    Można by tę polityczną autobiografię szefa PiS-u nazwać Moją niezgodą czy Moim sprzeciwem. To Jarosław Kaczyński i dowodzona przez niego partia Porozumienie Centrum postanowiły bronić wartości chrześcijańskich i demokratycznych, zgodnych z narodową tradycją - nie dopuścić, aby totalitarny system odrodził się w demoliberalnej szacie. Były momenty, gdy wydawałoby się, że walka Jarosława Kaczyńskiego skazana jest na niepowodzenie, kiedy zostawał sam na placu boju albo też formacja, której chciał przewodzić, była skrajnie podzielona. Książka jest opowieścią o nadziei, o odwadze, o sensie walki, gdy już niewielu wierzyło, że zakończy się ona zwycięstwem. To opowieść o jednym z najważniejszych polskich polityków XX i XXI wieku, a także historia dowodzonej przez niego formacji politycznej Porozumienia Centrum. Książka pokazuje w jaki sposób środowiska związane z szeroko rozumianą lewicą próbowały pod szyldem "Solidarności" stworzyć monopartyjny system władzy w Polsce, jak z nowych rządów chciano wykluczyć tych, którzy nie podzielali poglądów władzy bądź też mieli "niesłuszne rodowody". Ci, którzy tak głośno dziś krzyczą, mieli stać się jedynymi beneficjentami solidarnościowej rewolucji. Ta pozycja to prawdziwy i osobisty głos Jarosława Kaczyńskiego.

    (…) Polityka zaczęła się dla mnie i Leszka w marcu 1968 roku. Mieliśmy po osiemnaście lat i byliśmy studentami pierwszego roku prawa. W wydarzeniach marcowych braliśmy udział od pierwszego dnia, od wiecu przed gmachem Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego o dwunastej. Później, 9 marca — politechnika, demonstracje; 11 marca — wiec na Uniwersytecie Warszawskim, znowu manifestacja, wreszcie strajk okupacyjny. I tak do końca. Marzec stał się naszym pierwszym czynnym sprzeciwem wobec władzy; wcześniej były ledwie incydenty. W 1965 roku przestawialiśmy strzałki wskazujące drogę do punktu wyborczego tak, by kierowały ludzi do publicznego szaletu. Polityką nie był też udział w mszach odprawianych w Warszawie, w Tysiąclecie Chrztu Polski. Nie traktowaliśmy tego jako protestów. Do kościoła wolno było chodzić. Rozumieliśmy oczywiście, że jest spór władza–Kościół, czy jak to wtedy mówiono, Wyszyński–Gomułka, ale uważaliśmy to za elementy rzeczywistości (…)                                                                                                         

                                                                                                              Fragment książki
    Selling ebookpoint.pl

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności