Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Poldark (#5). Czarny księżyc (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Ocena:
    6.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    560
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    29,99 zł 23%
    23,09 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Poleć tę książkę znajomemu Poleć tę książkę znajomemu!!

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Powrót do Kornwalii

    Czarny księżyc to kontynuacja wspaniałej sagi. Winston Graham wrócił do starych bohaterów i stworzył nowe część cyklu. Dzięki temu możemy wrócić do Kornwalii, by wraz z nimi przeżywać trudy i radości niełatwego życia. Minęło kilka miesięcy od pamiętnego Bożego Narodzenia, gdy Demelza postanowiła wybaczyć mężowi zdradę. Teraz Poldarkowie spodziewają się drugiego dziecka. Tymczasem narodziny syna Elizabeth i Georgeʼa Warleggana pogłębiają konflikt między Poldarkami a Warlegganami. Kiedy Morwenna Chynoweth, guwernantka syna Elizabeth z pierwszego małżeństwa, zakochuje się w Drakeʼu Carnie, bracie Demelzy, pojawia się nowy punkt zapalny, a rywalizacja i wrogość między Rossem a Georgeʼem wybuchają z nową siłą, nabierając wyjątkowej ostrości.

     (…) W połowie lutego tysiąc siedemset dziewięćdziesiątego czwartego roku Elizabeth Warleggan urodziła we dworze w Trenwith pierwsze dziecko z drugiego małżeństwa. Nie obyło się przy tym bez napięcia i lęku.

    Elizabeth i jej nowy mąż uzgodnili, że poród powinien się odbyć w domu Warlegganów w Truro, gdzie można było zaangażować najlepszych lekarzy, lecz w mieście od miesięcy szalały zarazy, najpierw, między latem a Bożym Narodzeniem, cholera, a ostatnio influenza i odra. Wydawało się, że nie ma powodu do pośpiechu. Doktor Behenna, który co tydzień przyjeżdżał konno do pacjentki, wciąż o tym zapewniał.

    Niewykluczone, że wszystko potoczyłoby się normalnie, ale wieczorem trzynastego lutego, w czwartek, Elizabeth poślizgnęła się i upadła, idąc do swojego pokoju. Piękne kamienne schody w wielkiej sieni prowadziły do ciemnego korytarza z epoki Tudorów, skąd po przejściu pięciu kolejnych stopni docierało się do dwóch głównych sypialni dworu. Elizabeth potknęła się o nierówną krawędź najwyższego stopnia i spadła na sam dół. Nikt nie widział wypadku, lecz dwóch służących usłyszało okrzyk i łoskot. Jeden z nich, śpieszący korytarzem z ogrzewaczem do łóżka, zobaczył panią leżącą na najniższym stopniu. Przypominała złamany kwiat (…) 

                                                                                                              Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności