Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Poldark (#2). Demelza (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    536
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    29,99 zł 22%
    23,43 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Najcenniejsza na świecie 

    Uczucie Demelzy i Rossa dojrzewało długo. Sporo czasu minęło nim zdali sobie sprawę jak bardzo są sobie bliscy. Niestety miłość nie rozwiązuje wszystkich kłopotów. Wydawało się, że w życiu Rossa w końcu zagościły promyki szczęścia w postaci żony i córeczki. Demelza powoli wpasowuje się w sztywne ramy przestarzałych konwenansów. Jednak Wysiłki kobiety, by przystosować się do życia w środowisku kornwalijskich właścicieli ziemskich, niosą gorycz i troski mimo radości z narodzin pierwszego dziecka. Ross rozpoczyna trudną walkę o prawa właścicieli kopalni miedzi i staje się śmiertelnym wrogiem potężnego bankiera George’a Warleggana. Demelza to wspaniała powieść historyczno - obyczajowa wiernie oddająca realia Anglii XVIII wieku. Winston Graham przedstawia całą brutalną prawdę o tamtych czasach pokazując, że tylko nieliczni mogli żyć w luksusie, wśród wystawnych przyjęć. Jednak często nawet to nie gwarantowała im szczęścia.

    (…) Burza, która rozpętała się w chwili narodzin Julii, mogła być proroctwem.
    Maj to nie czas wichur, lecz pogoda w Kornwalii jest wyjątkowo kapryśna. Wiosna była dość ładna, podobnie jak zima i lato poprzedniego roku – ciepła, słoneczna i łagodna. Pola pokryły się bujną zielenią. Jednak maj okazał się deszczowy i wietrzny, gdzieniegdzie ucierpiały pąki kwiatów, a źdźbła traw pochyliły się ku ziemi, jakby szukały wsparcia.
    W nocy piętnastego maja Demelza poczuła pierwsze bóle, ale nawet wtedy nic nie powiedziała. Przez chwilę ściskała jedną z kolumienek łóżka i zastanawiała się, co się dzieje. Oczekiwała na zbliżający się poród z filozoficznym spokojem i nigdy nie niepokoiła Rossa fałszywymi alarmami. Teraz również nie chciała tego robić. Poprzedniego wieczoru pracowała w swoim ukochanym ogrodzie, gdzie okopywała młode rośliny, a o zmroku znalazła małego jeża i bawiła się z nim. Usiłowała go karmić chlebem i poić mlekiem. Wróciła do domu dopiero wtedy, gdy niebo się zachmurzyło i zrobiło się zimno.
    Bóle, które pojawiły się w środku nocy, mogły być po prostu skutkiem zmęczenia.
    Ale kiedy poczuła się tak, jakby ktoś klęczał na jej kręgosłupie i próbował go złamać, zrozumiała, że jest inaczej.
    Dotknęła ramienia Rossa. Natychmiast się obudził.
    – Co tam?
    – Chyba musisz iść po Prudie – powiedziała (…) 

                                                                                                                     Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności