Pieśń Lodu i Ognia. (IV). Uczta dla wron t. 2: Sieć spisków (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    528
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    35,00 zł 23%
    26,95 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Ludzkie wrony wyruszają na żer 

    Tę wojnę wygrali Lannisterowie. Kto tak uważa? Zapewne oni sami. Ale w kraju nie wszystko idzie po ich myśli. Królestwo rozdarte wojną wchodzi na ścieżkę pokoju tylko po to by za chwilę boleśnie z niej spaść. Po śmierci króla potwora, Joffreya, władzę w Królewskiej Przystani przejęła Cersei. Śmierć Robba Starka złamała kręgosłup buntowi północy, a rodzeństwo Młodego Wilka rozproszyło się po całym królestwie. Są przerażeni i zdani tylko na siebie, nie wiedzą kto z nich jeszcze żyje. Kilka innych osób mogłoby się ubiegać o Żelazny Tron, ale są oni zbyt słabi, lub zbyt daleko, by stanowić prawdziwe zagrożenie.  Jak po każdym wielkim konflikcie, wkrótce zaczynają się też zbierać niedobitki, banici, renegaci i padlinożercy, którzy ogryzają kości poległych i łupią tych, którzy wkrótce również rozstaną się z życiem. Jakie będą losy Siedmiu Królestw? Czy jest jeszcze nadzieja dla tego okrutnego świata?   
     

    (…) To Hyle Hunt uparł się, żeby zabrali głowy.
    — Tarly będzie chciał je zatknąć na murach — oznajmił.
    — Nie mamy smoły — przypomniała mu Brienne. — Ciało zgnije. Zostawmy je.
    Nie miała ochoty wędrować przez mroczny, zielony, sosnowy las z głowami ludzi, których zabiła.
    Hunt nie chciał jednak jej słuchać. Osobiście odrąbał zabitym głowy, związał je razem za włosy i przytroczył sobie do siodła. Brienne nie miała innego wyboru, jak udawać, że ich nie widzi. Czasem jednak, zwłaszcza nocami, czuła na plecach martwe spojrzenia. Raz też śniło się jej, że słyszy, jak szepczą do siebie.
    Podczas ich podróży powrotnej na Szczypcowym Przylądku było zimno i wilgotno. W niektóre dni padało, a w inne zanosiło się na deszcz. Nigdy nie było im ciepło. Nawet gdy rozbijali obóz, mieli trudności ze znalezieniem suchego drewna do ogniska.
    Kiedy dotarli do bram Stawu Dziewic, Huntowi towarzyszył rój much, oczy Shagwella wyjadła wrona, a po Pygu i Timeonie łaziły czerwie. Brienne i Podrick jechali sto jardów przed Huntem, żeby nie czuć smrodu zgnilizny. Ser Hyle twierdził, że utracił już zmysł węchu.
    — Pochowaj je — powtarzała mu za każdym razem, gdy zatrzymywali się na noc, ale Hunt był wyjątkowo uparty. Zapewne powie lordowi Randyllowi, że sam zabił wszystkich trzech — myślała wówczas. Rycerz zachował się jednak honorowo i nie zrobił nic w tym rodzaju (…)

                                                                                                                          Fragment książki
    Selling ebookpoint.pl

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności