ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Piechota w XVIII wieku Taktyka (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Okładka książki/ebooka Piechota w XVIII wieku Taktyka

    Okładka książki Piechota w XVIII wieku Taktyka

    Okładka książki Piechota w XVIII wieku Taktyka

    Okładka książki Piechota w XVIII wieku Taktyka

    Wydawnictwo:
    Napoleon V
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    232
     
    PDF

    Ebook

    45,00 zł 20%
    36,00 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    W praktyce, regularność salw dawało się utrzymać jedynie na początku starcia. Ogień na komendę szybko przeradzał się w dowolny. Prusacy oraz angielscy Hanowerczycy znacznie przewyższali nas pod względem walki bronią palną, choć ogień nasz nieraz okazywał się niemniej skuteczny. Pod Fontenoy, Raucoux czy Laufeld wyrządziliśmy nieprzyjacielowi szkody porównywalne z tymi, jakich sami doznaliśmy. Na naszych generałach oraz oddziałach pod Dettingen i Fontenoy wielkie wrażenie zrobiła jednak regularność angielskich salw, czyli inaczej mówiąc, dyscyplina oraz wyszkolenie lepsze od naszego. W ten sposób ogień wywarł na wojsko, oprócz oczywistego wpływu fizycznego, także i wpływ psychiczny, i to jest być może powód, dla którego skupiono wysiłki na zwiększeniu regularności i szybkości oddawanych salw, zamiast na ich precyzji. To, co w pruskich zwycięstwach najmocniej uderzało wojskowych z wszystkich krajów, to szybkość ich ognia. Ta, jeśli weźmiemy pod uwagę jedynie czas następowania po sobie kolejnych salw w osobnym plutonie, nie wydaje się zbytnio przewyższać osiąganej przez mniej wyćwiczone armie: kilka dokładnych pomiarów, przeprowadzonych w czasie pokoju, ustaliły ją na około 2,5 wystrzału na minutę. Guibert, z zegarkiem w ręku oszacował ją nieco wyżej, a według zaleceń z naszych rozporządzeń, piechota nasza nie powinna znacząco odbiegać od tej średniej. To, co bez wątpienia robiło wrażenie w pruskim sposobie prowadzenia ognia, to nieprzerwane i regularnie następujące po sobie salwy różnych plutonów czy dywizjonów. Co ciekawe zresztą, pomimo swej dyscypliny, Prusacy w momentach krytycznych potrafili strzelać bez komendy podobnie jak Francuzi.

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności