ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Pasterska korona (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Prószyński Media
    Ocena:
    5.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    240
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    25,60 zł 21%
    20,28 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Ekscytujące przygody młodej czarownicy

    Na barki nastoletniej Tiffany spadło wielkie wyzwanie. W Kredzie coś się zaczyna budzić, dawne zło gromadzi siły.  Sowy i lisy to wyczuwają. Tiffany także, przez swoje buty. Hordy elfów zagrażają jej światu. Zrobią wszystko by przejąć nad nim władzę. Dziewczyna nie będąc pewna swoich sił wzywa na pomoc wszystkie czarownice aby razem zapobiec złu. Co się stanie gdy pękną bariery między Światem Baśni, a Światem Dysku? No i co z młodym człowiekiem, który pragnie zostać czarownicem i jego kozłem? To czas zakończeń i początków, starych przyjaciół i nowych, rozmycia granic i przesunięcia mocy. Teraz to Tiffany stoi pomiędzy światłem i ciemnością, dobrem i złem.

    (…) Narodziła się w mrokach Okrągłego Morza; z początku była miękką, dryfującą istotą, niesioną tam i z powrotem przez kolejne fale. Wyrosła jej muszla, choć w tym falującym, wirującym świecie żyły wielkie stwory, które i tak w jednej chwili mogłyby ją zgnieść. Mimo to przetrwała. Jej delikatne życie mogłoby trwać tak w nieskończoność, póki by go nie przerwały niebezpieczeństwa przyboju lub inne pływające stwory – gdyby nie kałuża.
    Kałuża była ciepła, położona wysoko na plaży, zasilana rzadkimi, nadlatującymi od Osi sztormami; istota żywiła się w niej stworzeniami jeszcze mniejszymi od siebie, i rosła, aż stała się królem. I pewnie stałaby się jeszcze większa, gdyby nie gorące lato, które sprawiło, że woda wyparowała.
    I tak mała istota umarła, ale jej skorupka przetrwała, niosąc w sobie zalążek czegoś ostrego. Przy kolejnym przypływie fala zmyła ją w przybrzeżne wody, gdzie utknęła, przetaczając się tam i z powrotem wśród kamieni i innych pozostałości po sztormach.
    Morze falowało przez wieki, aż wyschło i cofnęło się z lądu, a kolczasta muszla dawno martwej istoty zapadała się w warstwach muszli innych stworzonek, które nie przetrwały. I tam leżała, z powoli rosnącym wewnątrz ostrym jądrem, aż do dnia, kiedy znalazł ją pasterz, pilnujący swych stad na wzgórzach, które teraz nazywano Kredą (…) 

                                                                                   Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności