ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Niebo jest nasze. Miłość i terror w złotym wieku piractwa powietrznego (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarne
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    344
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    33,90 zł 22%
    26,46 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Początki podniebnego terroryzmu

    Niebo jest nasze to książka, obok której trudno przejść obojętnie. Pokazuje mało znany epizod historii lotnictwa nie tylko Stanów Zjednoczonych. Zanim piractwo podniebne stało się domeną islamskich ekstremistów, w latach 60- tych i 70 - dla zwykłych obywateli bywało sposobem na realizację swoich planów. Początkowo porywacze zwykle chcieli dostać się na Kubę – było to tak częste, że w amerykańskich samolotach wszystkie kokpity zostały wyposażone w mapy Morza Karaibskiego, pilotów zaopatrzono w rozmówki hiszpańskie, a Ambasada Szwajcarii w Hawanie, która reprezentowała amerykańskie interesy dyplomatyczne na Kubie, przygotowała dla linii lotniczych formularz z prośbą o szybki zwrot skradzionej maszyny. Później zaczęto porywać samoloty dla okupu lub by zamanifestować polityczny sprzeciw. Jednak dopiero gdy nastąpiła realna groźba użycia porwanego samolotu do zniszczenia reaktora jądrowego sprawiła, że na lotniskach wprowadzono surowsze środki bezpieczeństwa, łącznie z kontrolą osobistą pasażerów i prześwietlaniem ich bagażu podręcznego.

    (…) Zakończywszy porządki poprzedzające lądowanie, trzy stewardesy obsługujące klasę ekonomiczną wcisnęły się do kuchenki w ogonie samolotu, gdzie czekało kilka dodatkowych porcji jedzenia. Pracowały bez przerwy od siódmej rano, bo zaczęły od rejsu z Seattle do Los Angeles, teraz więc, pod koniec lotu powrotnego, były naprawdę głodne. By zachować iluzję, że stewardesy są wzorem kobiecej delikatności, Western Airlines nie pozwalały swoim „dziewczętom” jeść na widoku pasażerów. Kobiety dokładnie zaciągnęły więc czerwoną kotarę i dopiero wtedy rzuciły się na jedzenie. Zasłonięte przed ciekawskimi spojrzeniami, wsuwały między uszminkowane wargi kawałki befsztyka z polędwicy i ugotowane na parze brokuły, uważając, by żadna kropelka tłuszczu nie spadła na apaszki w kropeczki.

    Gina Cutcher stała najbliżej zasłony dzielącej kuchenkę od kabiny, zwrócona do niej tyłem; jedząc, rozmawiała z koleżankami Carole Clymer i Marlą Smith. W połowie pośpiesznego posiłku usłyszała cichy brzęk kółek odsuwanej kotary. Odwróciwszy się, stanęła twarzą w twarz z pasażerem z fotela 18D, przystojnym czarnym mężczyzną w galowym mundurze wojskowym z rzędem baretek. Spojrzał na nią przez druciane okulary ze szkłami w bursztynowym kolorze (…)

                                                                                                  Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności

    Zamknij Pobierz aplikację mobilną Ebookpoint