Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Moja walka. Księga 4 (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Literackie
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Literackie
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    616
    Druk:
    oprawa twarda
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    44,90 zł 24%
    34,21 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    32,90 zł 22%
    25,56 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Poleć tę książkę znajomemu Poleć tę książkę znajomemu!!

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Trudne początki i literacki striptiz 

    W czwartym tomie Karl Ove zabiera swoich czytelników na północ Norwegii, do małej prowincjonalnej miejscowości. Tam jako dziewiętnastolatek wyjeżdża by zostać nauczycielem. Zajęcie to ma nie przysparzać mu nadmiaru obowiązków, a jednocześnie podreperować stan finansów. Wszystko po to, by aspirujący prozaik mógł się w pełni skupić na pisaniu. Proste? Tak mogłoby się wydawać. Po przyjeździe okazuje się, że jest niewiele starszy od swoich uczniów, ma ciągoty do pijackich imprez, które stają się jedyną rozrywką na tym nudnym skrawku północnego lądu. Życie młodego Knausgårda w małej, odizolowanej od świata rybackiej wiosce szybko zostaje zdominowane przez seksualność. Im dłuższe i ciemniejsze są noce, tym mroczniejsze staje się też życie chłopaka. Usilne próby realizacji erotycznych pragnień przeradzają się bowiem w dokumentne porażki i poczucie pustki.

    (…) Oprócz krótkiego wypadu do pobliskiego ulicznego barku, w którym kupiłem dwie kiełbaski wetknięte w purée ziemniaczane w tekturowym pojemniku, cały ten wieczór spędziłem w pokoju w schronisku. Leżałem na łóżku z kołdrą pod plecami, słuchałem muzyki z walkmana i pisałem listy do Hilde, Eirika i Larsa. Zacząłem też list do Line, dziewczyny, z którą chodziłem tego lata, ale odłożyłem go po napisaniu jednej strony, rozebrałem się i zgasiłem światło, chociaż nie zrobiło to żadnej różnicy, bo letnia noc była jasna, a pomarańczowa zasłonka żarzyła się w pokoju jak oko.

    Zwykle zasypiałem łatwo w każdych warunkach, lecz tej nocy nie mogłem zmrużyć oka. Już za cztery dni miałem zacząć pracę. Już za cztery dni miałem wejść do klasy w szkole, w niewielkiej wiosce położonej na północnym wybrzeżu Norwegii, w regionie Nord-Norge, w której nigdy wcześniej nie byłem, o której nic wcześniej nie wiedziałem, nie oglądałem nawet zdjęć stamtąd.

    Ja!

    Osiemnastoletni mieszkaniec Kristiansand, który właśnie skończył liceum, właśnie wyprowadził się z domu, a jego jedynym doświadczeniem związanym z pracą było kilka wieczorów i weekendów w fabryce parkietu, kilka artykułów napisanych do lokalnej gazety i parę dni wcześniej zakończone miesięczne letnie zastępstwo w szpitalu psychiatrycznym, miał teraz zostać wychowawcą w szkole w Håfjord.

    Nie, nie mogłem zasnąć (…)                                                                                                    

    Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności