Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Mój agent Masa (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy REBIS
    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy REBIS
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    288
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    niedostępna

    Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

    Ebook

    27,90 zł 22%
    21,76 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Inny punkt widzenia 

    Piotr Wróbel jest jednym z najsłynniejszych policjantów w Polsce. Jego opowieść stanowi przeciwwagę dla tego co ujawniał Jarosław Sokołowski. W rozmowie z Piotrem Pytlakowskim opisuje w jaki sposób udało mu się pozyskać najsłynniejszego agenta w gangsterskim świecie. Wróbel tłumaczy dlaczego  jego informator nigdy nie powinien dostać statusu świadka koronnego. Nie może bowiem być koronnym człowiek, który kierował własną grupą przestępczą, wydawał polecenia i egzekwował ich wykonanie. Czy Masa kłamał? I jak przekonał śledczych, że zasługuje na darowanie mu kar za czyny, które popełnił? To opowieść o Masie, który donosił na kumpli, ale też i o innym byłym gangsterze, który doniósł na Masę. Dotąd brakowało policyjnego głosu w słynnej sprawie świadka koronnego nr 1. Piotr Wróbel jest emerytowanym policjantem. Odszedł w stan spoczynku w stopniu podinspektora. Pracował w wydziale zabójstw, a później w Biurze do Walki z Przestępczością Zorganizowaną. W 2000 r. miał zostać naczelnikiem warszawskiego zarządu Centralnego Biura Śledczego, ale musiał odejść z policji, gdyż pomówił go swoimi zeznaniami świadek koronny Jarosław Sokołowski "Masa". Od 15 lat toczy się proces Piotra Wróbla, choć już raz został on uniewinniony. 

    (…) Kiedyś uważano go za prawdziwą gwiazdę wśród gliniarzy pracujących na najtrudniejszym odcinku, czyli rozpracowujących przestępczość zorganizowaną. Miał zostać szefem warszawskiego zarządu Centralnego Biura Śledczego, które właśnie powstało. Otaczali go liczni przyjaciele, był chwalony i nagradzany. A potem spadł w przepaść. Przyjaciół zostało niewielu. Odszedł z policji, ale jeszcze długo po nocach śnił, że jest policjantem. Był nim kiedyś, i to nie zwykłym funkcjonariuszem, jakich wielu, ale prawdziwym policyjnym psem, postrachem złoczyńców.
    Piotr Wróbel wspomina Masę bez zapiekłości. Nie mści się na nim za doznane krzywdy. Mówi prawdę i kiedy uważa za stosowne, podkreśla zasługi Jarosława Sokołowskiego w rozbijaniu gangsterskiej ośmiornicy. Dlatego jego opowieść należy traktować poważnie. Tak było, on to dobrze pamięta. Taka była w tamtych latach policja, słaba, niemrawa i przegrywająca kolejne starcia z bandytami. Tacy byli wówczas gangsterzy, brutalni i tryumfujący (…) 

                                                                                            Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności