Księżyc z peweksu. O luksusie w PRL (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarne
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarne
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    328
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    39,90 zł 24%
    30,40 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    34,90 zł 23%
    26,87 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Ci, którzy mieli lepiej

    Czasy PRL-u to okres w historii polski, który stał się udziałem wielu z nas. Starsi pamiętają go doskonale, młodsi z niedowierzaniem podchodzą do różnych faktów. Biorąc pod uwagę rzeczywistość, w której obecnie żyjemy, pewne rzeczy po prostu trudno sobie wyobrazić. Niby miało być po równo, ale jasne jest, że niektórzy mieli to, o czym innym się nie śniło. W kraju, w którym ludzie gnieździli się z maleńkich mieszkaniach, a z roku na rok półki sklepowe robiły się coraz bardziej puste, słowo „luksus” nabrało specyficznego znaczenia. Jednak nawet ten luksus nie był dla wszystkich. Bo był to także kraj równych i równiejszych. Sprytnych i sprytniejszych. Aleksandra Boćkowska przeprowadziła dziesiątki rozmów – z marynarzami i ich rodzinami, dyrektorami i bywalcami hoteli, prywaciarzami, sekretarzami partii, słowem, ludźmi, którzy jeśli nie mieli, to przynajmniej mogli więcej – pozwoliły przybliżyć definicję ówczesnego luksusu. Nie tylko materialnego. Luksusem mogła być polędwica, szwedzkie gwoździe albo dżinsy – kupowane w peweksie za dolary zdobywane na czarnym rynku. Albo telefon – na doprowadzenie linii czekało się latami. Zegarki, wille, zachodnie samochody – oczywiście. Ale także wolność i poczucie bezpieczeństwa. Księżyc z Peweksu to lektura warta uwagi, ciekawy reportaż o tym, o czym kiedyś większość Polaków mogła tylko pomarzyć.

    (…) Dolar, jasna sprawa. Kiedy w 1964 roku Marlene Dietrich opuszczała hotel Bristol, była tak zadowolona z obsługi, że wysłała swojego impresario z napiwkiem dla personelu. Szef recepcji już przeliczał i planował, a tu w kopercie dwa dolary. Ktoś musiał powiedzieć gwieździe, że w Polsce to majątek. W połowie lat osiemdziesiątych, gdy średnia pensja wynosiła dwadzieścia cztery tysiące złotych, pewien znany polityk dostał za występ w austriackiej telewizji osiemset dolarów. Po czarnorynkowym kursie – sześćset czterdzieści tysięcy!

    Dżinsy w peweksie. Kosztowały około sześciu dolarów, a szczytem klasy było pójść w nich, najlepiej powycieranych, na własny ślub cywilny. Żeby władzy ludowej okazać brak szacunku.

    Elita, czyli krąg podobnie myślących znajomych. O polityce, muzyce albo o pieniądzach. W każdym przypadku dawali luksus przebywania w rzeczywistości niesocjalistycznej (…)

                                                                                                              Fragment książki

    Selling ebookpoint.pl

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności