Każdy został człowiekiem (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarne
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    240
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    33,90 zł 20%
    27,12 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Nowe możliwości, wielkie nadzieje 

    Piotr  Nestorowicz w książce Każdy został człowiekiem opisuje historię naszych dziadków i rodziców, którzy zaraz po wojnie masowo opuszczali rodzinne wsie by zamieszkać w mieście. W latach 1946 – 1950 do miast przeniosło się niemal trzy miliony ludzi. Tworzyli grupę niewyspecjalizowanych pracowników fizycznych, ale nie tylko. Dla wielu przeprowadzka wiązała się z błyskawicznym awansem społecznym: zostali pracownikami administracji publicznej, zasilili kadry pedagogiczne czy wojskowe. Każdy został człowiekiem jest zapisem doświadczeń młodych ludzi urodzonych na wsi, których na początku lat 50. porwał urok nowej Polski. To swoista kronika ich sukcesów i porażek związanych ze zdobywaniem wykształcenia i świadomości politycznej, ze zmianą środowiska i ucieczką do miast w poszukiwaniu własnego miejsca w socjalistycznej rzeczywistości. Autor sięgnął do dziewięciotomowego wydania pamiętników młodzieży wiejskiej opatrzonych wspólnym tytułem Młode pokolenie wsi Polski Ludowej, nadesłanych na konkurs ogłoszony w 1961 roku przez Związek Młodzieży Wiejskiej, Komitet Badań nad Kulturą Współczesną i Zakład Socjologii Wsi PAN oraz Ludową Spółdzielnię Wydawniczą. To stanowiło punkt wyjścia do napisania tej niezwykłej reporterskiej opowieści. Nestorowicz pokazuje autentyczny entuzjazm młodych ludzi dla nowej władzy, ich zaangażowanie w pracę dla ogółu, ale również problemy tamtych czasów: straszliwe pijaństwo, donosicielstwo i wszechobecną korupcję. 

    (…) W trzeciej i czwartej klasie jedynie religia sprawiała Reginie problemy. Wszystko przez rodziców, którzy chociaż wierzący na msze chodzili w kratkę. Z biedy, wstyd im było iść do kościoła w codziennych łachach. Ona nie tylko nie miała odświętnego ubrania, ale również butów. Koleżanki przynajmniej dzieliły jedną parę z siostrami. Pierwsza szła na poranną mszę i zakładała buty przed samym wejściem, a po nabożeństwie zostawiała je dla drugiej pod stodołą. Średnia przychodziła na późniejszą mszę, a najmłodsza na ostatnią. Ale Regina była najstarsza, młodsza Stasia urodziła się w czasie wojny, więc nawet wspólnych butów nie miały. Zresztą i tak nie byłoby ich za co kupić. Na dodatek z Boisk do kościoła parafialnego w Solcu jest sześć kilometrów i kiedy padało, ich wóz z kołami na żelaznych obręczach ledwie brnął grząską od błota drogą. Ale ksiądz na takie szczegóły nie zważał, odpytywał Reginę z treści kazań, a gdy bąkała, że nie była w kościele, wyzywał ją od bezbożnic, ciągnął za uszy i stawiał dwóje. Na szczęście wiejski nauczyciel bardzo ją chwalił (…)  

                                                                                                  Fragment książki
    Selling ebookpoint.pl